8
Ostatnio wrzucilem wiersz, który poszedł do szuflady, byliście krytyczni, szczerzy i tacy jak chciałem. Ten także ma pecha bo trafi do szuflady. Nic więcej nic mniej nie dodam, wypierdalać trzeba - choćby w podskokach


Rzeczypospolite będą takie, jak młode w niej wychowane.
Kraj piękny, choć nieidealny, dostałem —
takim chcę go oddać dla młodego pokolenia,
by wciąż szukać idealnej definicji, ideału znaczenia.

Nie z krzyku ani z przymusu
te słowa wypowiadam,
lecz z serca — jak życie na szaniec
oddały pokolenia.

Chciałbym dla syna przyszłości
dumnej w ojczyzny chwale,
w której Kościuszko, Skłodowska,
wybitni Polacy będą mu znani.

Niech polskość nie będzie tylko sloganem
ani pod żadnym obcym dyktandem,
bo nie ten, co rządzi, przyszłość wyznaczy,
lecz nasze dzieci w polskości chowane.

Kocham ten kraj taki, jaki jest — nie było nas precz.
Polskość wymazać nie raz próbowano:
sto dwadzieścia trzy lata
granic Polski nie znano.

Uchowaj, Panie, Polskę suwerenną, kochaną,
silną na przyszłość i poległym oddaną,
bo nikt bez powodu dla ojczyzny nie skonał —
a jak będzie trzeba, życie swe oddam.

Tak mi dopomóż Bóg.
0.066164970397949