2
Wchodzi facet do restauracji na dworcu. Kasy zero, a strasznie głodny. Rozgląda się i zauważa stolik z facetem schowanym za czytaną gazetą, a przed nim talerz z zupą. Ponieważ facet był bardzo głodny, niewiele myśląc siada i zaczyna jeść tę zupę. Już kończył, gdy na dnie talerza zobaczył stary, brudny grzebień. Bez kilku zębów, z łupinami łupieżu między zębami, z zakręconymi gdzieniegdzie włosami. Tak mu ten grzebień obrzydził zupę, że wyrzygał wszystko z powrotem do talerza. Patrzy na niego facet zza gazety i mówi:
– O, Pan też dotarł do grzebyczka?
0.25412511825562