10
A może to teraz jest odpowiedni czas na dyskusje o zasadności czasu zimowego, a nie w momencie kiedy czas jest zmieniany. 

Dzisiaj słońce wzeszło nad Wrocławiem o 7:50, kiedy to większość jest już w kołchozach (kto w biurze, to przynajmniej sobie przez okno na dzień popatrzy), a dzieciaki w szkołach. I zajdzie o 15:45 (całe szczęście, zachód już jest później o 31 sekund od najwcześniejszego zachodu w roku). 

Czyż nie lepiej było to poświęcić tą jeszcze jedną godzinę w szkole/pracy i mieć ciemno za oknem, ale za to po wyjściu mieć szansę zobaczyć słońce? Nic by się wszak nie stało, jakby dzień się zaczął o 8:50, ale za to skończył się o 16:45.

Tak tak wiem: Czas letni wymyślili Niemcy, a zimowy jest czasem naturalnym a w ogóle to tylko liczba i mogę sobie żyć jak chcę...
0.067203998565674