12
Myślicie, że w Polsce da się rozmawiać o problemach inaczej niż super emocjonalnie?

Temat był o tym, że jakiś kraj zakazuje social mediów na sztywno i oczywiście momentalnie cytat matki jednej z nastoletnich ofiar cyber przemocy. 
Jak widać stwierdzenie, że obyłoby się bez tego został skonfrontowany z atakiem emocjonalnym. 
Wydaje mi się, że spora część osób tutaj (a przynajmniej kiedyś tak było), sama ma tego dość i dlatego te memy z papieża i tak dalej. 

Więc pytania do dyskusji są:
Da się rozmawiać w Polsce o problemach bez histerii?
Musimy zawsze wchodzić w tryb "Trzeba coś zmienić bez względu na koszta jakie to niesie!" gdy coś się dzieje?
Jakie zagrożenia niosą takie spotntaniczne niekontrolowane zmiany?
Dlaczego nie wnosimy np. zakazu alkoholu w kraju? Że to jest mniej szkodliwe od rzeczy aktualnie na widoku, czy z tymi projektami trzeba sobie poradzić?

Ja się udzielać nie będę i życzę miłej dyskusji. 
Zarzucam temat joł
0.064691066741943