Podczas usuwania supportów musiałem mu oczywiście upierdolić niechcący nogę, tarczę i 2 kawałki noża, z których znalazłem tylko 1.
Na szczęście jest coś takiego jak kropelka
Rach ciach i znów jak świeżo powieszony. Zostało jeszcze tylko jegomościów zawiązać krawat i włala. Świąteczny baron gotowy.