56
Siema, mam pytanie. W maju zatrzymałem się pod Biedronką na parkingu APCOA i wyskoczyłem do biedry dosłownie po drożdżówkę, banana i wodę. Nie brałem bileciku,bo nie miałem czasu stać w kolejce do parkometru. Nie było mnie 4, może 5 minut. Wróciłem do samochodu, wyjechałem z parkingu i w czasie jazdy zauważyłem jakiś świstek za wycieraczką. Okazało się że to wezwanie do zapłaty na 150 zł. Olałem temat. Dziś w skrzynce znalazłem listowne wezwanie do zapłaty na kwotę prawie 190 zł. Okazało się że komuś chciało się złożyć wniosek do cepiku i wyciągnął moje dane.
Czy jest szansa żeby wymigać się jeszcze od płacenia tego, czy już raczej nie odpuszczą, skoro pofatygowali się o radcę prawnego i ściągnięcie danych z cepiku?
0.08390998840332