Dyskusje ogólne
10 m
79
Historia z dzisiaj wpadam do żabki miałem ochotę na małą cole. Ekspedientka przy kasie mówi do mnie naliczam panu 50 gr kaucji za tą puszkę. Odpowiadam: wie pani co tak mi się chce pić że wale to przy kasie nie chce tej puszki, zabierzcie sobie te śmieci skoro zbieracie
Ekspedientka: nie proszę Pana mamy za mały sklep żeby zwracać kaucję, nie zbieramy również butelek tylko pobieramy kaucję
Ja: to tak można ?
Ekspedientka: tak zwrotów gotówki robią tylko sklepy powyżej 800 m2
Ja: to co to za ekologia jak najbliższy sklep o tej powierzchni jest 70 km. Wy kasę bierzecie, a ja mam się uganiac ze smieciami 70 km dalej żeby odzyskać kilka złotych . Naprawdę tak wygląda system kaucyjny ? Przecież to jest jakiś wał. Pamiętam lata gdzie kupowałem oranżadę,piwo w spożywczym babeczka brała 1 Ziko od butelki i ładnie z paragonem zwracała ci 1 Ziko. A teraz rękę po pieniądze wyciągają, ale żeby oddać to już nie ma komu ? Kto przytula te kaucję ? Właściciel sklepu ? Coca-Cola ? Żabka ? Czy rudy z Urszulą?
Ekspedientka: nie proszę Pana mamy za mały sklep żeby zwracać kaucję, nie zbieramy również butelek tylko pobieramy kaucję
Ja: to tak można ?
Ekspedientka: tak zwrotów gotówki robią tylko sklepy powyżej 800 m2
Ja: to co to za ekologia jak najbliższy sklep o tej powierzchni jest 70 km. Wy kasę bierzecie, a ja mam się uganiac ze smieciami 70 km dalej żeby odzyskać kilka złotych . Naprawdę tak wygląda system kaucyjny ? Przecież to jest jakiś wał. Pamiętam lata gdzie kupowałem oranżadę,piwo w spożywczym babeczka brała 1 Ziko od butelki i ładnie z paragonem zwracała ci 1 Ziko. A teraz rękę po pieniądze wyciągają, ale żeby oddać to już nie ma komu ? Kto przytula te kaucję ? Właściciel sklepu ? Coca-Cola ? Żabka ? Czy rudy z Urszulą?