35
Świąteczna elaboracja .223 Rem w rytm bośniackich spłonek
W ramach świątecznego lenistwa wziąłem się za elaboracje amunicji .223 Remington do mojej podróby M4. Bośniackie spłonki, Fiński proch, pociski noname, łuski zebrane z ziemi.  Jako że to moje początki, wyszło mniej więcej na 30% i na odpierdol. Z ciekawszych sytuacji to zaklinowałem łuskę w matrycy formatującej, 3h pierdolenia się z cholerstwem. Mrożenie, ogrzewanie, smarowanie z przerwą na walenie czym popadnie i powrót do zaklinowanej łuski. W końcu wkręcenie na chama śruby M8 w imadle pomogło. Łuska nie przeżyła operacji.
Świąteczna elaboracja .223 Rem w rytm bośniackich spłonek
Rezultat na tą chwilę to ponad 100 sztuk amunicji, w planach mam zrobienie do sylwestra jeszcze z 300-400.
Świąteczna elaboracja .223 Rem w rytm bośniackich spłonek
0.056232929229736