28
Wczoraj „była” się mnie pyta czy do niej przyjadę, bo się jej (uwaga) młynek w ekspresie do kawy zapchał. No i powiedziałem, że niestety nie. Przykro mi. Nie mam nastroju, ona że okej, no to szkoda
Ale zasugerowałem jej wreszcie żeby kupiła sobie psa. I zadedykowałem piosenkę Piotra Bukartyka - pod tym samym tytułem „Kup sobie psa” (piękny utwór) i się skończyło. Więc jak chcecie Panowie zajebać kiedyś babie jakiegoś klina, za to że was wku#rwiała, bo byliście tylko dodatkiem do jej cudownego życia, i od czasu do czasu pełnili dodatkowo funkcję "przepychacza", to pamiętajcie, że nie zasługujecie na to by być pomiatani!
PS. polecam utwór
Kup sobie psa
I życzę Wam żebyście byli szanowani przez Wasze kobiety! Takie życzenia w mijającym roku. 🍻
0.063313961029053