Krótko, bo temat prosty jak przekaz dnia:
Dowiedziałem się, że prowadzi audycje w Radiu RDC.
I nagle *klik* — wszystko się wyjaśniło
Państwowe radio = państwowe myślenie.
Nie propaganda, tylko „obiektywna narracja”.
Nie skręt, tylko „dojrzałość poglądów”.
A potem klasyk:
„Nikt nikogo do niczego nie zmusza”
mówi osoba, która właśnie tłumaczy, czemu wszyscy mają myśleć tak samo.
Gozdyra ostatnio tak dobrze ogarnia robotę, że spokojnie mogłaby robić za rzecznika rządu zamiast obecnego „yyyy… no… yyyy…” Szłapki. Serio, kobieta leci na autopilocie, argumenty ctrl+c / ctrl+v prosto z podręcznika „Jak być lewakiem i nie myśleć samodzielnie”.
Klasyk nad klasyki: debata o związkach partnerskich albo o tym, że UE każe „respektować” związki jednopłciowe. I co słyszymy?
„Nikt heteroseksualiście nie każe zostać homoseksualistą”
No kurwa, GENIUSZ.
To jest dokładnie ten sam poziom logiki co:
„Zlegalizujmy heroinę, przecież nikt ci nie każe jej brać”
Albo:
„Zróbmy cenzurę, przecież nikt ci nie każe czytać zakazanych książek”
„Wprowadźmy inwigilację, przecież jak nie masz nic do ukrycia, to luz”
Manipulacja level: uśmiechnięta pani z telewizji.
Przemycamy zmianę systemową, a jak ktoś się sprzeciwia, to robimy z niego paranoika, bo „przecież to nikogo nie dotyczy”. No chyba że dotyczy – ale wtedy już za późno 😏
Dowiedziałem się, że prowadzi audycje w Radiu RDC.
I nagle *klik* — wszystko się wyjaśniło
Państwowe radio = państwowe myślenie.
Nie propaganda, tylko „obiektywna narracja”.
Nie skręt, tylko „dojrzałość poglądów”.
A potem klasyk:
„Nikt nikogo do niczego nie zmusza”
mówi osoba, która właśnie tłumaczy, czemu wszyscy mają myśleć tak samo.
Gozdyra ostatnio tak dobrze ogarnia robotę, że spokojnie mogłaby robić za rzecznika rządu zamiast obecnego „yyyy… no… yyyy…” Szłapki. Serio, kobieta leci na autopilocie, argumenty ctrl+c / ctrl+v prosto z podręcznika „Jak być lewakiem i nie myśleć samodzielnie”.
Klasyk nad klasyki: debata o związkach partnerskich albo o tym, że UE każe „respektować” związki jednopłciowe. I co słyszymy?
„Nikt heteroseksualiście nie każe zostać homoseksualistą”
No kurwa, GENIUSZ.
To jest dokładnie ten sam poziom logiki co:
„Zlegalizujmy heroinę, przecież nikt ci nie każe jej brać”
Albo:
„Zróbmy cenzurę, przecież nikt ci nie każe czytać zakazanych książek”
„Wprowadźmy inwigilację, przecież jak nie masz nic do ukrycia, to luz”
Manipulacja level: uśmiechnięta pani z telewizji.
Przemycamy zmianę systemową, a jak ktoś się sprzeciwia, to robimy z niego paranoika, bo „przecież to nikogo nie dotyczy”. No chyba że dotyczy – ale wtedy już za późno 😏