19
USA przeprowadziły nielegalną interwencję w Wenezueli przypominającą zamachy stanu z czasów Panamy i Nikaragui. Operacja nie ma mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ ani nie stanowi samoobrony przed napaścią zbrojną, co czyni ją pogwałceniem Konwencji Narodów Zjednoczonych. Trump otwarcie mówi o desygnowaniu nowych władz i przejęciu produkcji ropy dla zysku USA – klasyczna polityka kanonierek z XIX wieku.
Po II wojnie światowej USA pełniły rolę stabilizatora ładu międzynarodowego, zachowując przynajmniej pozory legalności działań, nawet gdy kłamały o broni masowego rażenia w Iraku. Obecna interwencja kończy tę erę. Globalne Południe nie poprze sprawy ukraińskiej, gdy Zachód jedynie monitoruje sytuację wobec czystek etnicznych w Gazie i zamachu stanu w Wenezueli.
USA wycofują się z Bliskiego Wschodu, sygnalizują zamknięcie zobowiązań w Europie i Azji, zastępując szerokie sojusze polityką transakcyjną nastawioną na krótkotrwałe korzyści. Koncentracja na Karaibach oznacza mniejsze zaangażowanie gdzie indziej, w tym w Ukrainie. Rosja straciła wpływy w Syrii i Afryce przez inwazję 2022, teraz traci Amerykę Południową.
Atak na Wenezuelę obniża koszt interwencji Chin czy Rosji w ich sąsiedztwie. Gdy reguły przestają obowiązywać, mocarstwa podporządkowują bliską zagranicę lub wywołują bezwzględne konflikty zbrojne. Dla krajów średnich i małych to fatalny sygnał: albo będą wasalami, albo ofiarami – tertium non datur. Reguły międzynarodowe, choć niedoskonałe, chroniły słabszych przed samowolą silnych. Ci, którym marzy się nowy koncert mocarstw, powinni pamiętać, że w jego apogeum Polski nie było na mapie.
Źródło: https://wydarzenia.interia.pl/felietony/news-interwencja-usa-w-wenezueli-prawo-piesci-i-klow,nId,22504796
A teraz analiza co taki ruch może oznaczać na przyszłość.
Scenariusze geopolityczne za 20 lat (2045-2046)
Analiza trendów geopolitycznych wskazuje na cztery podstawowe scenariusze rozwoju sytuacji międzynarodowej do połowy stulecia, przy czym dwa pierwsze są uznawane za najbardziej prawdopodobne.
Analiza trendów geopolitycznych wskazuje na cztery podstawowe scenariusze rozwoju sytuacji międzynarodowej do połowy stulecia, przy czym dwa pierwsze są uznawane za najbardziej prawdopodobne.
Scenariusz 1: Strefy wpływów i korporacyjne suwerenności
Tradycyjne państwa narodowe tracą znaczenie na rzecz sieci korporacyjnych i technologicznych gigantów. Świat dzieli się na kilka stref hegemonicznych: amerykańską (obie Ameryki minus Wenezuela i sojusznicy), chińską (Azja Wschodnia i Południowo-Wschodnia, część Afryki), rosyjską (postradziecka przestrzeń minus państwa bałtyckie), indyjską (subkontynent). Europa próbuje budować trzecią siłę, ale pozostaje w stanie permanentnej słabości z powodu demografii i braku wspólnej polityki obronnej. Polska jako kraj średni staje przed wyborem: wasalizacja wobec Berlina/Brukseli lub bilateralna umowa obronna z USA z pominięciem struktur europejskich.
Tradycyjne państwa narodowe tracą znaczenie na rzecz sieci korporacyjnych i technologicznych gigantów. Świat dzieli się na kilka stref hegemonicznych: amerykańską (obie Ameryki minus Wenezuela i sojusznicy), chińską (Azja Wschodnia i Południowo-Wschodnia, część Afryki), rosyjską (postradziecka przestrzeń minus państwa bałtyckie), indyjską (subkontynent). Europa próbuje budować trzecią siłę, ale pozostaje w stanie permanentnej słabości z powodu demografii i braku wspólnej polityki obronnej. Polska jako kraj średni staje przed wyborem: wasalizacja wobec Berlina/Brukseli lub bilateralna umowa obronna z USA z pominięciem struktur europejskich.
Scenariusz 2: Konsolidacja autorytarna
Technologie nadzoru (AI, rozpoznawanie twarzy, cyfrowe waluty centralne) umożliwiają reżimom totalną kontrolę społeczeństw. Chiny eksportują swój model zarządzania społecznego do krajów Globalnego Południa. Rosja, osłabiona wojną i kryzysem demograficznym, przekształca się w satelitę Chin lub zapada się w chaos wewnętrzny z wojnami secesyjnymi republik. USA wycofują się z Europy i Azji, koncentrując się na półkuli zachodniej i rywalizacji technologicznej z Chinami. Europa Środkowo-Wschodnia, pozbawiona gwarancji bezpieczeństwa, militaryzuje się lub zapada w konflikty o zasoby (woda, żywność, migranci klimatyczni).
Technologie nadzoru (AI, rozpoznawanie twarzy, cyfrowe waluty centralne) umożliwiają reżimom totalną kontrolę społeczeństw. Chiny eksportują swój model zarządzania społecznego do krajów Globalnego Południa. Rosja, osłabiona wojną i kryzysem demograficznym, przekształca się w satelitę Chin lub zapada się w chaos wewnętrzny z wojnami secesyjnymi republik. USA wycofują się z Europy i Azji, koncentrując się na półkuli zachodniej i rywalizacji technologicznej z Chinami. Europa Środkowo-Wschodnia, pozbawiona gwarancji bezpieczeństwa, militaryzuje się lub zapada w konflikty o zasoby (woda, żywność, migranci klimatyczni).
Scenariusz 3: Fragmentacja i przestrzenie sporne
Wielkie państwa rozpadają się na mniejsze jednostki zorganizowane wokół tożsamości regionalnych, dostępu do zasobów lub ideologii. Rosja traci Kaukaz, Syberię Wschodnią (przejmowaną ekonomicznie przez Chiny) i rozlewa się w wieloletnią wojnę domową. USA pękają wzdłuż linii Kalifornia-Teksas-Floryda kontra reszta, paraliżując globalną architekturę bezpieczeństwa. Chiny zdobywają Tajwan siłą, co prowadzi do dekady konfliktów morskich w Indo-Pacyfiku z Japonią, Koreą, Indiami. UE imploduje po wyjściu kolejnych członków, Polska zostaje w szarej strefie między niemieckimi Landami a rosyjskim chaosem.
Wielkie państwa rozpadają się na mniejsze jednostki zorganizowane wokół tożsamości regionalnych, dostępu do zasobów lub ideologii. Rosja traci Kaukaz, Syberię Wschodnią (przejmowaną ekonomicznie przez Chiny) i rozlewa się w wieloletnią wojnę domową. USA pękają wzdłuż linii Kalifornia-Teksas-Floryda kontra reszta, paraliżując globalną architekturę bezpieczeństwa. Chiny zdobywają Tajwan siłą, co prowadzi do dekady konfliktów morskich w Indo-Pacyfiku z Japonią, Koreą, Indiami. UE imploduje po wyjściu kolejnych członków, Polska zostaje w szarej strefie między niemieckimi Landami a rosyjskim chaosem.
Scenariusz 4: Renesans demokratyczny (mało prawdopodobny)
Demokratyczne systemy adaptują się poprzez radykalne reformy instytucjonalne: bezpośrednia demokracja cyfrowa, decentralizacja, nowe formy legitymizacji władzy. Wymaga to jednak społecznej mobilizacji, której obecnie nie widać – przeciwnie, rośnie polaryzacja, populizm i nieufność do elit. Scenariusz ten jest traktowany jako marginalna możliwość, wymaga bowiem odwrócenia wszystkich obecnych trendów jednocześnie.
Demokratyczne systemy adaptują się poprzez radykalne reformy instytucjonalne: bezpośrednia demokracja cyfrowa, decentralizacja, nowe formy legitymizacji władzy. Wymaga to jednak społecznej mobilizacji, której obecnie nie widać – przeciwnie, rośnie polaryzacja, populizm i nieufność do elit. Scenariusz ten jest traktowany jako marginalna możliwość, wymaga bowiem odwrócenia wszystkich obecnych trendów jednocześnie.
Implikacje dla Polski
W każdym scenariuszu oprócz czwartego Polska stoi przed fundamentalnym wyborem: podporządkowanie silniejszemu (Niemcy, USA) lub brutalna walka o przetrwanie w regionie bez stabilnych sojuszy. Rozpad systemu opartego na prawie międzynarodowym – czego symbolem jest operacja w Wenezueli – oznacza powrót do logiki XIX wieku, gdzie państwa średnie były przedmiotem, nie podmiotem polityki. Historia pokazuje: w szczytowym momencie koncertu mocarstw (1815-1914) Polska przez 123 lata nie istniała na mapie.
W każdym scenariuszu oprócz czwartego Polska stoi przed fundamentalnym wyborem: podporządkowanie silniejszemu (Niemcy, USA) lub brutalna walka o przetrwanie w regionie bez stabilnych sojuszy. Rozpad systemu opartego na prawie międzynarodowym – czego symbolem jest operacja w Wenezueli – oznacza powrót do logiki XIX wieku, gdzie państwa średnie były przedmiotem, nie podmiotem polityki. Historia pokazuje: w szczytowym momencie koncertu mocarstw (1815-1914) Polska przez 123 lata nie istniała na mapie.
I tutaj dla jasności. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych. To luźna interpretacja tego jaki w przyszłości może czekać nas kierunek zmian. Każdy z Was może się z tym zgadzać lub nie. Zachęcam do przemyśleń.