Wiedza
9 m
5
Morten Storm: Duński konwertyta, islamista i agent CIA – operacja wywiadowcza w erze walki z terroryzmem
Przemiana Mortena Storma, duńskiego konwertyty, z buntowniczego motocyklisty w jednego z najbardziej wartościowych agentów CIA działających wewnątrz Al-Kaidy, stanowi jedną z najbardziej zadziwiających i skomplikowanych historii we współczesnym wywiadzie zachodnim. Ta opowieść łączy w sobie dramatyczne elementy zmiany tożsamości, głębokiej infiltracji operacyjnej, etycznej dwuznaczności międzynarodowej walki z terroryzmem oraz sensacyjnego ujawnienia przez media, które całkowicie zmieniło dyskurs publiczny w Danii dotyczący udziału tego kraju w tzw. wojnie z terroryzmem.
Od bandytów do dżihadu
Mortena Storma, urodzonego 2 stycznia 1976 roku w Korsør, małym miasteczku portowym w Danii, czekała niekonwencjonalna droga życiowa. Jego dzieciństwo, naznaczone niestabilnością i przemocą, było trudne – ojciec alkoholik porzucił rodzinę, a ojczym regularnie go bił. W wyniku dorastania w tak dysfunkcyjnym domu, młody Storm szybko pogrążył się w świecie przestępczości i ulicznej agresji. Zaledwie w wieku 13 lat dokonał swojego pierwszego napadu z bronią w ręku, co zapoczątkowało cykl przestępczości, uzależnienia od narkotyków i brutalnych bójek. Jego edukacja była chaotyczna i obejmowała wielokrotne wydalenia ze szkół, pobyty w zakładach poprawczych dla trudnej młodzieży oraz liczne wyroki więzienia. W wieku 21 lat był już kandydatem na członka (tzw. prospect) w gangu motocyklowym Bandidos podczas słynnej Wielkiej Skandynawskiej Wojny Motocyklistów, gdzie jego umiejętności walki i wola przetrwania znalazły brutalne zastosowanie.
Jednak w 1997 roku, po aresztowaniu w czerwcu, jego życie uległo drastycznej zmianie. W więzieniu Storm spotkał innego duńskiego konwertytę na islam o imieniu Sulaiman, który wskazał mu nową ścieżkę duchową. Po wyjściu na wolność Storm wprowadził się do Sulaimana w Anglii, aby uniknąć zemsty ze strony byłych członków Bandidos, którzy uznali jego odejście za zdradę. W Anglii jego transformacja nabrała tempa – zaczął modlić się pięć razy dziennie, zapuścił brodę i oddał się głębokim studiom religijnym.
Wkrótce Storm wyraził chęć pogłębienia swojej nowej wiary, a Sulaiman zaproponował mu stypendium na naukę języka arabskiego i islamu w tradycyjnej, ultraortodoksyjnej (salafickiej) szkole religijnej w Jemenie. Był to moment absolutnie przełomowy dla jego dalszych losów. W 2000 roku, poświęcając się studiowaniu Koranu w jemeńskiej szkole w Dammaj, Storm poznał Jemenkę, z którą się ożenił. W 2002 roku urodził im się syn, któremu nadali imię Osama, w hołdzie Osamie bin Ladenowi, odpowiedzialnemu za niedawne wówczas ataki z 11 września.
Mortena Storma, urodzonego 2 stycznia 1976 roku w Korsør, małym miasteczku portowym w Danii, czekała niekonwencjonalna droga życiowa. Jego dzieciństwo, naznaczone niestabilnością i przemocą, było trudne – ojciec alkoholik porzucił rodzinę, a ojczym regularnie go bił. W wyniku dorastania w tak dysfunkcyjnym domu, młody Storm szybko pogrążył się w świecie przestępczości i ulicznej agresji. Zaledwie w wieku 13 lat dokonał swojego pierwszego napadu z bronią w ręku, co zapoczątkowało cykl przestępczości, uzależnienia od narkotyków i brutalnych bójek. Jego edukacja była chaotyczna i obejmowała wielokrotne wydalenia ze szkół, pobyty w zakładach poprawczych dla trudnej młodzieży oraz liczne wyroki więzienia. W wieku 21 lat był już kandydatem na członka (tzw. prospect) w gangu motocyklowym Bandidos podczas słynnej Wielkiej Skandynawskiej Wojny Motocyklistów, gdzie jego umiejętności walki i wola przetrwania znalazły brutalne zastosowanie.
Jednak w 1997 roku, po aresztowaniu w czerwcu, jego życie uległo drastycznej zmianie. W więzieniu Storm spotkał innego duńskiego konwertytę na islam o imieniu Sulaiman, który wskazał mu nową ścieżkę duchową. Po wyjściu na wolność Storm wprowadził się do Sulaimana w Anglii, aby uniknąć zemsty ze strony byłych członków Bandidos, którzy uznali jego odejście za zdradę. W Anglii jego transformacja nabrała tempa – zaczął modlić się pięć razy dziennie, zapuścił brodę i oddał się głębokim studiom religijnym.
Wkrótce Storm wyraził chęć pogłębienia swojej nowej wiary, a Sulaiman zaproponował mu stypendium na naukę języka arabskiego i islamu w tradycyjnej, ultraortodoksyjnej (salafickiej) szkole religijnej w Jemenie. Był to moment absolutnie przełomowy dla jego dalszych losów. W 2000 roku, poświęcając się studiowaniu Koranu w jemeńskiej szkole w Dammaj, Storm poznał Jemenkę, z którą się ożenił. W 2002 roku urodził im się syn, któremu nadali imię Osama, w hołdzie Osamie bin Ladenowi, odpowiedzialnemu za niedawne wówczas ataki z 11 września.
Głębokie wniknięcie w świat Al-Kaidy:
Storm przyjął pseudonim „Murad Storm” (znany również jako „Murad Storm Al-Denmarki”) i zanurzył się w radykalnych kręgach islamistycznych w Jemenie. Jego powierzchowność – wysoki (ponad 185 cm), rudy Duńczyk – czyniła go niezwykle cennym nabytkiem dla Al-Kaidy, ponieważ zachodnie paszporty były dla organizacji na wagę złota. Około 2004 roku Storm przeniósł się na stałe do Jemenu i zaangażował w działalność Al-Kaidy na Półwyspie Arabskim (AQAP), gdzie jego wygląd i przebiegłość otworzyły mu drzwi do najwyższych kręgów organizacji.
Kluczowym momentem było spotkanie w 2006 roku z Anwarem al-Awlakim, urodzonym w Nowym Meksyku amerykańskim duchownym, który stał się jednym z najbardziej znanych i wpływowych propagandystów Al-Kaidy. Al-Awlaki przeszedł własną radykalizację po tym, jak władze jemeńskie aresztowały go i przetrzymywały przez 18 miesięcy bez postawienia zarzutów, co zaostrzyło jego nienawiść do Stanów Zjednoczonych i Zachodu. Storm twierdził, że al-Awlaki stał się jego mentorem i że miał bezpośredni dostęp do wewnętrznego kręgu tego znaczącego terrorysty.
Storm przyjął pseudonim „Murad Storm” (znany również jako „Murad Storm Al-Denmarki”) i zanurzył się w radykalnych kręgach islamistycznych w Jemenie. Jego powierzchowność – wysoki (ponad 185 cm), rudy Duńczyk – czyniła go niezwykle cennym nabytkiem dla Al-Kaidy, ponieważ zachodnie paszporty były dla organizacji na wagę złota. Około 2004 roku Storm przeniósł się na stałe do Jemenu i zaangażował w działalność Al-Kaidy na Półwyspie Arabskim (AQAP), gdzie jego wygląd i przebiegłość otworzyły mu drzwi do najwyższych kręgów organizacji.
Kluczowym momentem było spotkanie w 2006 roku z Anwarem al-Awlakim, urodzonym w Nowym Meksyku amerykańskim duchownym, który stał się jednym z najbardziej znanych i wpływowych propagandystów Al-Kaidy. Al-Awlaki przeszedł własną radykalizację po tym, jak władze jemeńskie aresztowały go i przetrzymywały przez 18 miesięcy bez postawienia zarzutów, co zaostrzyło jego nienawiść do Stanów Zjednoczonych i Zachodu. Storm twierdził, że al-Awlaki stał się jego mentorem i że miał bezpośredni dostęp do wewnętrznego kręgu tego znaczącego terrorysty.
Zwrot w wierze i rekrutacja przez służby zachodnie
Około 2006–2007 roku Storm przeszedł jednak kolejną przemianę. Wnikliwie studiując Koran i teksty islamskie, zaczął dostrzegać sprzeczności doktrynalne, których nigdy nie wyjaśniano w szkołach religijnych. Jednocześnie narastał w nim sceptycyzm wobec usprawiedliwiania przemocy wymierzonej w cywilów, którą propagowała AQAP. W jego światopoglądzie zaszła fundamentalna zmiana. W pewnym momencie, siedząc przed komputerem, Storm wpisał w wyszukiwarkę zapytania o sprzeczności w Koranie. Odkrycie rzeczywistych niespójności teologicznych sprawiło, że jego wiara ostatecznie się załamała.
W tym krytycznym momencie Storm podjął ryzykowną decyzję o zmianie frontu i skontaktował się z Politiets Efterretningstjeneste (PET) – duńską służbą bezpieczeństwa i wywiadu – wyrażając chęć współpracy w walce z terroryzmem. Był to krok śmiertelnie niebezpieczny; gdyby jego zdrada wyszła na jaw, zostałby bez wahania zabity przez swoich dotychczasowych towarzyszy. Duński wywiad dostrzegł w nim jednak ogromny potencjał – był Duńczykiem z pełnym dostępem do kierownictwa AQAP, znał najniebezpieczniejszych terrorystów świata, mówił płynnie po arabsku i posiadał europejski paszport.
Około 2006–2007 roku Storm przeszedł jednak kolejną przemianę. Wnikliwie studiując Koran i teksty islamskie, zaczął dostrzegać sprzeczności doktrynalne, których nigdy nie wyjaśniano w szkołach religijnych. Jednocześnie narastał w nim sceptycyzm wobec usprawiedliwiania przemocy wymierzonej w cywilów, którą propagowała AQAP. W jego światopoglądzie zaszła fundamentalna zmiana. W pewnym momencie, siedząc przed komputerem, Storm wpisał w wyszukiwarkę zapytania o sprzeczności w Koranie. Odkrycie rzeczywistych niespójności teologicznych sprawiło, że jego wiara ostatecznie się załamała.
W tym krytycznym momencie Storm podjął ryzykowną decyzję o zmianie frontu i skontaktował się z Politiets Efterretningstjeneste (PET) – duńską służbą bezpieczeństwa i wywiadu – wyrażając chęć współpracy w walce z terroryzmem. Był to krok śmiertelnie niebezpieczny; gdyby jego zdrada wyszła na jaw, zostałby bez wahania zabity przez swoich dotychczasowych towarzyszy. Duński wywiad dostrzegł w nim jednak ogromny potencjał – był Duńczykiem z pełnym dostępem do kierownictwa AQAP, znał najniebezpieczniejszych terrorystów świata, mówił płynnie po arabsku i posiadał europejski paszport.
Wspólna operacja: Morten Storm jako podwójny agent dla CIA i PET
Po przejściu na stronę Zachodu Storm pracował dla trzech potężnych agencji wywiadowczych: brytyjskich MI6 i MI5, a także dla CIA i duńskiego PET. Jego rola polegała na infiltracji struktur AQAP, zbieraniu informacji wywiadowczych oraz pomaganiu zachodnim służbom w lokalizowaniu i eliminowaniu kluczowych przywódców terrorystycznych. Hans Jørgen Bonnichsen, były szef operacyjny PET, określił później Storma mianem „absolutnie wartościowego agenta z dostępem do krytycznych źródeł”.
W tym okresie Storm brał udział w szeregu operacji, śledząc terrorystów w Somalii i Jemenie. Żadne z jego zadań nie było jednak słynniejsze ani bardziej dramatyczne niż operacja wymierzona w jego byłego mentora, Anwara al-Awlakiego.
Po przejściu na stronę Zachodu Storm pracował dla trzech potężnych agencji wywiadowczych: brytyjskich MI6 i MI5, a także dla CIA i duńskiego PET. Jego rola polegała na infiltracji struktur AQAP, zbieraniu informacji wywiadowczych oraz pomaganiu zachodnim służbom w lokalizowaniu i eliminowaniu kluczowych przywódców terrorystycznych. Hans Jørgen Bonnichsen, były szef operacyjny PET, określił później Storma mianem „absolutnie wartościowego agenta z dostępem do krytycznych źródeł”.
W tym okresie Storm brał udział w szeregu operacji, śledząc terrorystów w Somalii i Jemenie. Żadne z jego zadań nie było jednak słynniejsze ani bardziej dramatyczne niż operacja wymierzona w jego byłego mentora, Anwara al-Awlakiego.
Operacja „Niesamowita panna młoda”: infiltracja al-Awlakiego poprzez zaręczyny na Facebooku
W 2009 roku al-Awlaki, który miał już dwie żony, poprosił Mortena Storma o pomoc w znalezieniu kolejnej partnerki – europejskiej konwertytki, która byłaby gotowa przenieść się do Jemenu i żyć w trudnych warunkach. Choć prośba wydawała się nietypowa, al-Awlaki miał bardzo konkretne preferencje. Storm, cieszący się zaufaniem duchownego, zgodził się pomóc.
Tak rozpoczęła się jedna z najbardziej zdumiewających operacji we współczesnym wywiadzie. Storm – we współpracy z CIA i brytyjskim MI6 – rozpoczął poszukiwania na Facebooku, przeglądając profile na stronach fanowskich popierających al-Awlakiego. Znalazł 32-letnią chorwacką konwertytkę o imieniu Irena Horak, która posługiwała się wówczas imieniem Aminah.
Aminah okazała się idealnym celem dla al-Awlakiego – była gotowa na wyrzeczenia, miała „zachodni” wygląd (była blondynką), co podobało się duchownemu, i była absolutnie oddana ideologii dżihadu. Storm zaczął pośredniczyć między nią a terrorystą. Wymieniono nagrania wideo z oświadczynami – al-Awlaki wysłał film, w którym rekomendował Storma jako „godnego zaufania brata”. Aminah odpowiedziała własnym nagraniem, deklarując gotowość na „niebezpieczne rzeczy” i „śmierć dla Allaha”.
Al-Awlaki był zachwycony kandydatką. W mailu do niej napisał: „Jesteś nawet lepsza, niż się spodziewałem i niż sama się przedstawiłaś”, dodając na końcu zalotny emotikon. Przekazał jej również instrukcje: aby zostać jego żoną, musiała zaakceptować życie w ukryciu, samotność i ograniczone możliwości komunikacji ze światem zewnętrznym.
W 2009 roku al-Awlaki, który miał już dwie żony, poprosił Mortena Storma o pomoc w znalezieniu kolejnej partnerki – europejskiej konwertytki, która byłaby gotowa przenieść się do Jemenu i żyć w trudnych warunkach. Choć prośba wydawała się nietypowa, al-Awlaki miał bardzo konkretne preferencje. Storm, cieszący się zaufaniem duchownego, zgodził się pomóc.
Tak rozpoczęła się jedna z najbardziej zdumiewających operacji we współczesnym wywiadzie. Storm – we współpracy z CIA i brytyjskim MI6 – rozpoczął poszukiwania na Facebooku, przeglądając profile na stronach fanowskich popierających al-Awlakiego. Znalazł 32-letnią chorwacką konwertytkę o imieniu Irena Horak, która posługiwała się wówczas imieniem Aminah.
Aminah okazała się idealnym celem dla al-Awlakiego – była gotowa na wyrzeczenia, miała „zachodni” wygląd (była blondynką), co podobało się duchownemu, i była absolutnie oddana ideologii dżihadu. Storm zaczął pośredniczyć między nią a terrorystą. Wymieniono nagrania wideo z oświadczynami – al-Awlaki wysłał film, w którym rekomendował Storma jako „godnego zaufania brata”. Aminah odpowiedziała własnym nagraniem, deklarując gotowość na „niebezpieczne rzeczy” i „śmierć dla Allaha”.
Al-Awlaki był zachwycony kandydatką. W mailu do niej napisał: „Jesteś nawet lepsza, niż się spodziewałem i niż sama się przedstawiłaś”, dodając na końcu zalotny emotikon. Przekazał jej również instrukcje: aby zostać jego żoną, musiała zaakceptować życie w ukryciu, samotność i ograniczone możliwości komunikacji ze światem zewnętrznym.
Operacja CIA: urządzenia śledzące w walizce
Al-Awlaki nie wiedział jednak, że cała ta matrymonialna intryga była koordynowana przez CIA i MI6. Agencja przyznała Mortenowi Stormowi 250 000 dolarów, które miały pokryć koszty operacyjne oraz stanowić wynagrodzenie. Storm pokazał później dziennikarzom „Jyllands-Posten” zdjęcie walizki wypełnionej studolarówkami, co stało się jednym z najbardziej wiarygodnych dowodów na prawdziwość jego historii.
Kluczowym elementem planu CIA było umieszczenie w bagażu Aminah zaawansowanych urządzeń śledzących. Walizka, bez wiedzy kobiety, została wyposażona w nadajniki GPS, które miały ujawnić dokładną kryjówkę al-Awlakiego w Jemenie. Dodatkowo, według relacji Storma, w bagażu umieszczono elektroniczny słownik polsko-arabski (lub podobne urządzenie), który również mógł służyć do namierzania.
Al-Awlaki nie wiedział jednak, że cała ta matrymonialna intryga była koordynowana przez CIA i MI6. Agencja przyznała Mortenowi Stormowi 250 000 dolarów, które miały pokryć koszty operacyjne oraz stanowić wynagrodzenie. Storm pokazał później dziennikarzom „Jyllands-Posten” zdjęcie walizki wypełnionej studolarówkami, co stało się jednym z najbardziej wiarygodnych dowodów na prawdziwość jego historii.
Kluczowym elementem planu CIA było umieszczenie w bagażu Aminah zaawansowanych urządzeń śledzących. Walizka, bez wiedzy kobiety, została wyposażona w nadajniki GPS, które miały ujawnić dokładną kryjówkę al-Awlakiego w Jemenie. Dodatkowo, według relacji Storma, w bagażu umieszczono elektroniczny słownik polsko-arabski (lub podobne urządzenie), który również mógł służyć do namierzania.
Sprzeciw al-Awlakiego: operacja się nie udaje
Mimo gotowości do małżeństwa, al-Awlaki zachował daleko idącą ostrożność. Gdy Aminah dotarła do Jemenu, wydał polecenie, które zniweczyło plan wywiadu: kazał jej porzucić walizkę, zanim doszło do ich spotkania. Choć powody tej decyzji nigdy nie zostały w pełni wyjaśnione, spekuluje się, że al-Awlaki po prostu podejrzewał podstęp – być może intuicyjnie, bez konkretnych dowodów.
Storm musiał poinformować CIA o fiasku operacji; urządzenia śledzące zostały porzucone, zanim mogły doprowadzić do celu. Według relacji Duńczyka, agenci byli wściekli i rozczarowani. Storm twierdzi, że po tej porażce CIA zerwała z nim kontakt na sześć miesięcy.
Co ciekawe, mimo niepowodzenia operacji wywiadowczej, małżeństwo doszło do skutku. Aminah pozostała w Jemenie jako żona al-Awlakiego, a po jego śmierci pisywała nawet artykuły do anglojęzycznego magazynu propagandowego Al-Kaidy „Inspire”.
Mimo gotowości do małżeństwa, al-Awlaki zachował daleko idącą ostrożność. Gdy Aminah dotarła do Jemenu, wydał polecenie, które zniweczyło plan wywiadu: kazał jej porzucić walizkę, zanim doszło do ich spotkania. Choć powody tej decyzji nigdy nie zostały w pełni wyjaśnione, spekuluje się, że al-Awlaki po prostu podejrzewał podstęp – być może intuicyjnie, bez konkretnych dowodów.
Storm musiał poinformować CIA o fiasku operacji; urządzenia śledzące zostały porzucone, zanim mogły doprowadzić do celu. Według relacji Duńczyka, agenci byli wściekli i rozczarowani. Storm twierdzi, że po tej porażce CIA zerwała z nim kontakt na sześć miesięcy.
Co ciekawe, mimo niepowodzenia operacji wywiadowczej, małżeństwo doszło do skutku. Aminah pozostała w Jemenie jako żona al-Awlakiego, a po jego śmierci pisywała nawet artykuły do anglojęzycznego magazynu propagandowego Al-Kaidy „Inspire”.
Śmierć al-Awlakiego
Tutaj pojawia się najbardziej kontrowersyjny wątek tej historii – pytanie, jak duży był rzeczywisty wkład Mortena Storma w eliminację al-Awlakiego. Terrorysta zginął 30 września 2011 roku w ataku drona CIA na pustyni w jemeńskiej prowincji Jawf. Operację przeprowadzono przy użyciu bezzałogowców; najpierw lasery wskazały cel, a następnie dron Reaper wystrzelił pociski Hellfire.
Storm utrzymuje, że to jego informacje były kluczowe dla zlokalizowania al-Awlakiego i że to jego działania doprowadziły do ataku. Co więcej, twierdzi, że obiecano mu 5 milionów dolarów nagrody za głowę terrorysty. Jednak podczas rozmowy z agentami CIA po ataku, którą Storm potajemnie nagrał na iPhone’a, usłyszał coś innego. Agent zasugerował, że do namierzenia celu doprowadził inny strumień informacji, niezwiązany ze Stormem.
Na nagraniu słychać agenta CIA mówiącego: „Mieliśmy cały nasz projekt posuwający się naprzód – w którym ty grałeś najwyższą rolę”. Jednocześnie jednak zasugerowano, że to nie Storm dostarczył ostatecznego punktu zwrotnego. Duńczyk poczuł się oszukany i wykorzystany. W późniejszych rozmowach ze swoimi oficerami prowadzącymi z Danii i Wielkiej Brytanii wyrażał frustrację i sceptycyzm co do tego, czy jego rola była rzeczywiście tak centralna, jak go zapewniano, czy też po prostu próbowano uniknąć wypłaty nagrody.
Tutaj pojawia się najbardziej kontrowersyjny wątek tej historii – pytanie, jak duży był rzeczywisty wkład Mortena Storma w eliminację al-Awlakiego. Terrorysta zginął 30 września 2011 roku w ataku drona CIA na pustyni w jemeńskiej prowincji Jawf. Operację przeprowadzono przy użyciu bezzałogowców; najpierw lasery wskazały cel, a następnie dron Reaper wystrzelił pociski Hellfire.
Storm utrzymuje, że to jego informacje były kluczowe dla zlokalizowania al-Awlakiego i że to jego działania doprowadziły do ataku. Co więcej, twierdzi, że obiecano mu 5 milionów dolarów nagrody za głowę terrorysty. Jednak podczas rozmowy z agentami CIA po ataku, którą Storm potajemnie nagrał na iPhone’a, usłyszał coś innego. Agent zasugerował, że do namierzenia celu doprowadził inny strumień informacji, niezwiązany ze Stormem.
Na nagraniu słychać agenta CIA mówiącego: „Mieliśmy cały nasz projekt posuwający się naprzód – w którym ty grałeś najwyższą rolę”. Jednocześnie jednak zasugerowano, że to nie Storm dostarczył ostatecznego punktu zwrotnego. Duńczyk poczuł się oszukany i wykorzystany. W późniejszych rozmowach ze swoimi oficerami prowadzącymi z Danii i Wielkiej Brytanii wyrażał frustrację i sceptycyzm co do tego, czy jego rola była rzeczywiście tak centralna, jak go zapewniano, czy też po prostu próbowano uniknąć wypłaty nagrody.
Ujawnienie historii mediom
Storm milczał aż do 2012 roku. 14 października w duńskim dzienniku „Jyllands-Posten” ukazał się artykuł ujawniający sensacyjne szczegóły jego pracy jako agenta CIA i PET. Dziennikarze śledczy, Carsten Ellegaard Christensen i Morten Pihl, przeprowadzili gruntowną weryfikację faktów.
Christensen opisał później spotkanie ze Stormem na parkingu na północ od Kopenhagi. Były agent był nerwowy, rozglądał się na boki, a każdy przejeżdżający samochód budził jego niepokój. Nakazał dziennikarzowi zostawić telefon w aucie, po czym zaprezentował obszerne dowody: nagrania wideo al-Awlakiego i Aminah, zdjęcia walizki z pieniędzmi, korespondencję mailową oraz nagrania audio rozmów z oficerami CIA i PET.
Publikacja wywołała międzynarodową burzę. Historię natychmiast podchwyciły BBC, CNN, „New York Times” i inne światowe media. Sprawa była tym bardziej drażliwa, że dotyczyła zabicia obywatela USA (al-Awlaki miał amerykańskie obywatelstwo) bez procesu sądowego, na podstawie tajnej decyzji administracji Obamy.
Storm milczał aż do 2012 roku. 14 października w duńskim dzienniku „Jyllands-Posten” ukazał się artykuł ujawniający sensacyjne szczegóły jego pracy jako agenta CIA i PET. Dziennikarze śledczy, Carsten Ellegaard Christensen i Morten Pihl, przeprowadzili gruntowną weryfikację faktów.
Christensen opisał później spotkanie ze Stormem na parkingu na północ od Kopenhagi. Były agent był nerwowy, rozglądał się na boki, a każdy przejeżdżający samochód budził jego niepokój. Nakazał dziennikarzowi zostawić telefon w aucie, po czym zaprezentował obszerne dowody: nagrania wideo al-Awlakiego i Aminah, zdjęcia walizki z pieniędzmi, korespondencję mailową oraz nagrania audio rozmów z oficerami CIA i PET.
Publikacja wywołała międzynarodową burzę. Historię natychmiast podchwyciły BBC, CNN, „New York Times” i inne światowe media. Sprawa była tym bardziej drażliwa, że dotyczyła zabicia obywatela USA (al-Awlaki miał amerykańskie obywatelstwo) bez procesu sądowego, na podstawie tajnej decyzji administracji Obamy.
Skandal w Danii
W Danii rewelacje te wywołały polityczne trzęsienie ziemi. Okazało się, że PET – duńska służba bezpieczeństwa – była zaangażowana w operację, której celem było zabicie człowieka. Było to wysoce problematyczne, ponieważ duńskie prawo zabrania udziału w zabójstwach, a dzielenie się informacjami w celu wsparcia egzekucji (nawet terrorysty) jest nielegalne.
PET początkowo zaprzeczała, twierdząc, że „nie uczestniczy w operacjach mających na celu zabijanie cywilów ani ich nie wspiera”, a jej wysiłki skupiają się wyłącznie na ochronie Danii. Jednak były szef operacyjny PET, Hans Jørgen Bonnichsen, przyznał później, że dostępne dowody sugerują zaangażowanie służby w operacje namierzania, co mogło stanowić naruszenie prawa krajowego i międzynarodowego.
Duńska premier Helle Thorning-Schmidt i jej rząd znaleźli się pod presją opinii publicznej. Open Society Justice Initiative złożyła formalny wniosek o ujawnienie wszystkich informacji dotyczących wiedzy i zaangażowania rządu duńskiego w proces namierzania i zabicia al-Awlakiego.
W Danii rewelacje te wywołały polityczne trzęsienie ziemi. Okazało się, że PET – duńska służba bezpieczeństwa – była zaangażowana w operację, której celem było zabicie człowieka. Było to wysoce problematyczne, ponieważ duńskie prawo zabrania udziału w zabójstwach, a dzielenie się informacjami w celu wsparcia egzekucji (nawet terrorysty) jest nielegalne.
PET początkowo zaprzeczała, twierdząc, że „nie uczestniczy w operacjach mających na celu zabijanie cywilów ani ich nie wspiera”, a jej wysiłki skupiają się wyłącznie na ochronie Danii. Jednak były szef operacyjny PET, Hans Jørgen Bonnichsen, przyznał później, że dostępne dowody sugerują zaangażowanie służby w operacje namierzania, co mogło stanowić naruszenie prawa krajowego i międzynarodowego.
Duńska premier Helle Thorning-Schmidt i jej rząd znaleźli się pod presją opinii publicznej. Open Society Justice Initiative złożyła formalny wniosek o ujawnienie wszystkich informacji dotyczących wiedzy i zaangażowania rządu duńskiego w proces namierzania i zabicia al-Awlakiego.
Kryzys wiarygodności
Pojawiły się również głosy krytyczne wobec samego Storma. Zarzucano mu motywację finansową – wyraźnie oczekiwał 5 milionów dolarów nagrody, której nie otrzymał. Ponadto ujawnił, że PET próbowała kupić jego milczenie, oferując 1,5 miliona koron duńskich (ok. 260 tys. dolarów). Storm odrzucił tę propozycję, twierdząc, że służby złamały inne obietnice, w tym zapewnienie prawa stałego pobytu w Danii dla jego zagranicznej żony.
Mimo tych kontrowersji wielkie redakcje (CNN, BBC) oraz niezależni eksperci ds. terroryzmu uznali jego dowody za wiarygodne. Dziennikarze „Jyllands-Posten”, którzy spędzili miesiące na weryfikacji materiałów, byli przekonani o prawdziwości jego relacji.
Pojawiły się również głosy krytyczne wobec samego Storma. Zarzucano mu motywację finansową – wyraźnie oczekiwał 5 milionów dolarów nagrody, której nie otrzymał. Ponadto ujawnił, że PET próbowała kupić jego milczenie, oferując 1,5 miliona koron duńskich (ok. 260 tys. dolarów). Storm odrzucił tę propozycję, twierdząc, że służby złamały inne obietnice, w tym zapewnienie prawa stałego pobytu w Danii dla jego zagranicznej żony.
Mimo tych kontrowersji wielkie redakcje (CNN, BBC) oraz niezależni eksperci ds. terroryzmu uznali jego dowody za wiarygodne. Dziennikarze „Jyllands-Posten”, którzy spędzili miesiące na weryfikacji materiałów, byli przekonani o prawdziwości jego relacji.
Autobiografia
W 2014 roku Storm postanowił opublikować swoją historię w formie książki. Wspólnie z ekspertem ds. terroryzmu Paulem Cruickshankiem (CNN) i dziennikarzem Timem Listerem wydał autobiografię „Agent Storm: My Life Inside Al Qaeda and the CIA”. Książka stała się bestsellerem, a „The Guardian” uznał ją za jedną z dziesięciu najlepszych książek szpiegowskich.
Recenzent „New York Timesa” stwierdził: „Choć nie każdy aspekt można niezależnie zweryfikować, historia Storma wydaje się bardzo prawdopodobna”. Magnus Ranstorp, czołowy skandynawski ekspert ds. terroryzmu, skomentował krótko: „Storm jest autentyczny. Niewielu ludzi posiada tak zróżnicowane doświadczenia”. Z kolei Mark Stout, były oficer CIA, uznał, że historia Storma daje „najbardziej szczegółowe, przekonujące i ludzkie spojrzenie na nowoczesne szpiegostwo w śmiertelnym świecie dżihadystycznego terroryzmu”.
W 2014 roku Storm postanowił opublikować swoją historię w formie książki. Wspólnie z ekspertem ds. terroryzmu Paulem Cruickshankiem (CNN) i dziennikarzem Timem Listerem wydał autobiografię „Agent Storm: My Life Inside Al Qaeda and the CIA”. Książka stała się bestsellerem, a „The Guardian” uznał ją za jedną z dziesięciu najlepszych książek szpiegowskich.
Recenzent „New York Timesa” stwierdził: „Choć nie każdy aspekt można niezależnie zweryfikować, historia Storma wydaje się bardzo prawdopodobna”. Magnus Ranstorp, czołowy skandynawski ekspert ds. terroryzmu, skomentował krótko: „Storm jest autentyczny. Niewielu ludzi posiada tak zróżnicowane doświadczenia”. Z kolei Mark Stout, były oficer CIA, uznał, że historia Storma daje „najbardziej szczegółowe, przekonujące i ludzkie spojrzenie na nowoczesne szpiegostwo w śmiertelnym świecie dżihadystycznego terroryzmu”.
Konsekwencje
Życie Storma po ujawnieniu się nigdy nie wróciło do normy. Natychmiast po publikacji artykułów zaczął otrzymywać groźby śmierci od islamistów, którzy czuli się zdradzeni. W 2014 roku bojownicy ISIS w Syrii opublikowali wideo, na którym strzelają do zdjęcia Storma przyklejonego do ściany.
Były agent przeniósł się do Wielkiej Brytanii, gdzie żyje w ukryciu. Lata pracy w ogromnym napięciu, jako podwójny agent, przypłacił poważnym zespołem stresu pourazowego (PTSD). W 2019 roku duńska agencja rządowa ds. ubezpieczeń rynku pracy przyznała mu odszkodowanie w wysokości około 27 000 dolarów za utratę zdolności do zarobkowania z powodu PTSD. Było to pierwsze pośrednie, ale oficjalne uznanie przez duński rząd jego tajnych działań operacyjnych.
Niedocenianym aspektem tej historii jest psychologiczny koszt prowadzenia podwójnego życia. Storm musiał latami udawać kogoś, kim nie był – był Mortenem, Muradem, Osamą, Abu Mujahidem. Musiał perfekcyjnie odgrywać swoją rolę w ekstremalnie niebezpiecznych warunkach. Każdy błąd groził natychmiastową śmiercią.
W wywiadzie dla CNN Storm wyznał: „Mogli mi podciąć gardło, odrąbać głowę albo zastrzelić i wystawić moje ciało na widok publiczny... To byłaby egzekucja”. Ten paraliżujący strach i świadomość, że wpadka oznacza brutalne tortury, towarzyszyły mu przez wszystkie lata współpracy z CIA i PET.
Ujawnienie roli Danii w zabójstwie al-Awlakiego wywołało w Europie debatę o granicach współpracy wywiadowczej. Parlament Europejski w rezolucji z 2014 roku skrytykował przeprowadzanie ataków z użyciem dronów „poza strefą zadeklarowanej wojny” bez zgody państwa terytorialnego lub Rady Bezpieczeństwa ONZ. Wezwano kraje UE do „sprzeciwienia się i zakazania praktyk pozasądowych zabójstw ukierunkowanych”.
Władze duńskie ostatecznie powołały nowy organ nadzoru nad PET. W 2013 roku Ministerstwo Sprawiedliwości ogłosiło utworzenie rady, która miała zapewnić równowagę między skutecznością służb a praworządnością. Rząd jednak konsekwentnie odmawiał powołania komisji śledczej, co rozczarowało obrońców praw człowieka.
Życie Storma po ujawnieniu się nigdy nie wróciło do normy. Natychmiast po publikacji artykułów zaczął otrzymywać groźby śmierci od islamistów, którzy czuli się zdradzeni. W 2014 roku bojownicy ISIS w Syrii opublikowali wideo, na którym strzelają do zdjęcia Storma przyklejonego do ściany.
Były agent przeniósł się do Wielkiej Brytanii, gdzie żyje w ukryciu. Lata pracy w ogromnym napięciu, jako podwójny agent, przypłacił poważnym zespołem stresu pourazowego (PTSD). W 2019 roku duńska agencja rządowa ds. ubezpieczeń rynku pracy przyznała mu odszkodowanie w wysokości około 27 000 dolarów za utratę zdolności do zarobkowania z powodu PTSD. Było to pierwsze pośrednie, ale oficjalne uznanie przez duński rząd jego tajnych działań operacyjnych.
Niedocenianym aspektem tej historii jest psychologiczny koszt prowadzenia podwójnego życia. Storm musiał latami udawać kogoś, kim nie był – był Mortenem, Muradem, Osamą, Abu Mujahidem. Musiał perfekcyjnie odgrywać swoją rolę w ekstremalnie niebezpiecznych warunkach. Każdy błąd groził natychmiastową śmiercią.
W wywiadzie dla CNN Storm wyznał: „Mogli mi podciąć gardło, odrąbać głowę albo zastrzelić i wystawić moje ciało na widok publiczny... To byłaby egzekucja”. Ten paraliżujący strach i świadomość, że wpadka oznacza brutalne tortury, towarzyszyły mu przez wszystkie lata współpracy z CIA i PET.
Ujawnienie roli Danii w zabójstwie al-Awlakiego wywołało w Europie debatę o granicach współpracy wywiadowczej. Parlament Europejski w rezolucji z 2014 roku skrytykował przeprowadzanie ataków z użyciem dronów „poza strefą zadeklarowanej wojny” bez zgody państwa terytorialnego lub Rady Bezpieczeństwa ONZ. Wezwano kraje UE do „sprzeciwienia się i zakazania praktyk pozasądowych zabójstw ukierunkowanych”.
Władze duńskie ostatecznie powołały nowy organ nadzoru nad PET. W 2013 roku Ministerstwo Sprawiedliwości ogłosiło utworzenie rady, która miała zapewnić równowagę między skutecznością służb a praworządnością. Rząd jednak konsekwentnie odmawiał powołania komisji śledczej, co rozczarowało obrońców praw człowieka.
Źródła:
https://www.semanticscholar.org/paper/1173ab4a37f8c3a483cff4777fafeb1ee0a80e25
https://www.brookings.edu/articles/danish-agent-says-he-provided-intel-for-u-s-drone-attack-that-killed-anwar-al-awlaki/
https://www.cnn.com/2014/09/16/world/agent-storm
https://mwi.westpoint.edu/ten-years-after-the-al-awlaki-killing-a-reckoning-for-the-united-states-drones-wars-awaits/
https://www.nytimes.com/2013/03/10/world/middleeast/anwar-al-awlaki-a-us-citizen-in-americas-cross-hairs.html
https://www.justsecurity.org/10080/legal-action-expose-denmarks-role-targeted-killing-program/
https://www.nytimes.com/2019/03/19/world/europe/denmark-storm-informant-cia.html
https://www.penguin.com.au/books/agent-storm-9780241968802
https://press.armywarcollege.edu/parameters/vol43/iss1/4
https://www.tandfonline.com/doi/pdf/10.1080/23779497.2020.1832903?needAccess=true
https://www.brookings.edu/events/anwar-al-awlaki-yemen-and-american-counterterrorism-policy/
https://www.ebsco.com/research-starters/political-science/death-anwar-al-awlaki
https://www.semanticscholar.org/paper/1173ab4a37f8c3a483cff4777fafeb1ee0a80e25
https://www.brookings.edu/articles/danish-agent-says-he-provided-intel-for-u-s-drone-attack-that-killed-anwar-al-awlaki/
https://www.cnn.com/2014/09/16/world/agent-storm
https://mwi.westpoint.edu/ten-years-after-the-al-awlaki-killing-a-reckoning-for-the-united-states-drones-wars-awaits/
https://www.nytimes.com/2013/03/10/world/middleeast/anwar-al-awlaki-a-us-citizen-in-americas-cross-hairs.html
https://www.justsecurity.org/10080/legal-action-expose-denmarks-role-targeted-killing-program/
https://www.nytimes.com/2019/03/19/world/europe/denmark-storm-informant-cia.html
https://www.penguin.com.au/books/agent-storm-9780241968802
https://press.armywarcollege.edu/parameters/vol43/iss1/4
https://www.tandfonline.com/doi/pdf/10.1080/23779497.2020.1832903?needAccess=true
https://www.brookings.edu/events/anwar-al-awlaki-yemen-and-american-counterterrorism-policy/
https://www.ebsco.com/research-starters/political-science/death-anwar-al-awlaki