0
Saudyjski agent w szeregach AQAP: operacja infiltracyjna z maja 2012 roku
W maju 2012 roku doszło do jednej z najbardziej zaawansowanych operacji kontrterrorystycznych, która ukazała zarówno zdolności inwigilacyjne zachodnich i saudyjskich służb, jak i utrzymujące się zagrożenie ze strony Al-Kaidy na Półwyspie Arabskim (AQAP). Niestety, operacja ta nigdy nie osiągnęła swojego pełnego potencjału, ponieważ szczegóły przedwcześnie ujawnione w mediach naruszyły bezpieczeństwo agenta i zagroziły dalszym działaniom wywiadowczym. Historia ta stanowi jednak ciekawy przypadek współpracy saudyjsko-amerykańskiej w walce z terroryzmem, jednocześnie odsłaniając napięcia między bezpieczeństwem narodowym a przejrzystością działań publicznych.
Konspiracyjne początki
Operacja, którą później określono mianem „wewnętrznej kontroli” nad zagrożeniem, rozpoczęła się znacznie wcześniej niż jej publiczne ujawnienie. W 2012 roku nieznany z nazwiska agent saudyjskiego wywiadu, pracujący pod kierunkiem Głównego Urzędu Wywiadu (GIP – General Intelligence Presidency), zdołał przeniknąć do struktur Al-Kaidy na Półwyspie Arabskim. Agent posiadał brytyjskie obywatelstwo oraz bliskowschodnie pochodzenie, co stanowiło doskonałą przykrywkę do działań w środowisku dżihadystów.

Saudyjski i brytyjski wywiad oparły swoją strategię na klasycznym schemacie infiltracji: agent miał przekonać dowództwo AQAP, że jest gotów przeprowadzić samobójczy zamach na samolot pasażerski lecący do Stanów Zjednoczonych. Było to zadanie niezwykle ryzykowne, wymagające wybitnych zdolności aktorskich i doskonałej znajomości psychologii terrorystów. Agent musiał przejść przez wszystkie procedury weryfikacyjne organizacji, zyskać pełne zaufanie przywódców AQAP, a następnie oczekiwać na otrzymanie ładunku wybuchowego od głównego konstruktora bomb tej grupy.
Ibrahim al-Asiri: techniczny geniusz terroru
Aby w pełni zrozumieć wagę tej operacji, niezbędne jest przybliżenie sylwetki Ibrahima Hassana Tali al-Asiriego, głównego inżyniera materiałów wybuchowych AQAP. Urodzony w kwietniu 1982 roku w Rijadzie, al-Asiri stał się jednym z najbardziej poszukiwanych terrorystów przez Stany Zjednoczone. Prezydent Barack Obama i jego doradcy do spraw kontrterroryzmu uważali go za najniebezpieczniejszego specjalistę od zamachów na świecie. Ocena ta nie była przesadzona – jego konstrukcje stanowiły bezpośrednie, globalne zagrożenie dla bezpieczeństwa lotnictwa cywilnego.

Al-Asiri specjalizował się w wykorzystaniu tetraazotanu pentaerytrytu, substancji chemicznej znanej jako PETN. Z perspektywy terrorysty związek ten ma kluczową zaletę: jest praktycznie niewykrywalny dla standardowych systemów bezpieczeństwa na lotniskach. PETN jest bezwonny, co czyni go trudnym do wykrycia przez psy tropiące, a jego gęstość jest zbliżona do wielu przedmiotów codziennego użytku, co pozwala na skuteczne ukrycie go podczas kontroli rentgenowskiej. Dla służb bezpieczeństwa stanowiło to koszmar – urządzenie, którego nie dało się skutecznie wykryć przy pomocy ówcześnie dostępnych technologii.

Kariera al-Asiriego w strukturach terrorystycznych była długa. W 2009 roku skonstruował bombę, której jego młodszy brat, Abdullah, użył w nieudanym zamachu na księcia Muhammada ibn Najefa, wiceszefa saudyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Ładunek został ukryty wewnątrz ciała Abdullaha (kwestia, czy znajdował się w bieliźnie, czy w odbytnicy, pozostaje przedmiotem dyskusji), jednak wybuch nie zabił celu – książę został jedynie lekko ranny, podczas gdy zamachowiec zginął na miejscu.

Następnie al-Asiri skonstruował bombę użytą przez Umara Farouqa Abdulmutallaba w tzw. zamachu bożonarodzeniowym w 2009 roku. Nigeryjczyk próbował zdetonować ładunek na pokładzie lotu Northwest Airlines 253 do Detroit. Urządzenie zawiodło, wywołując jedynie pożar i panikę wśród pasażerów. W październiku 2010 roku al-Asiri stworzył dwie bomby ukryte w tonerach do drukarek, które zostały wysłane do Chicago kurierami FedEx i UPS. Operacja ta była niezwykle zaawansowana – bomby mogły być detonowane zdalnie za pomocą telefonów komórkowych, a ich odkrycie nastąpiło wyłącznie dzięki informacji od saudyjskiego informatora, a nie w wyniku rutynowej kontroli bezpieczeństwa.
Ciekawostki i opisy różnych bardziej efektownych akcji specjalnych z ostatnich lat #17
Bomba z maja 2012: kolejna generacja zagrożenia
Ładunek, który al-Asiri przygotował dla agenta w maju 2012 roku, stanowił kolejny krok w ewolucji jego śmiercionośnych projektów. Urządzenie opisywano jako „dopasowane do osoby” (custom-fit), co oznaczało, że zostało skonstruowane tak, aby idealnie przylegało do ciała zamachowca-samobójcy. Była to udoskonalona wersja bomby ukrywanej w bieliźnie – pomysłu, który już wcześniej wymusił rewolucję w procedurach bezpieczeństwa na lotniskach całego świata.

Specjaliści z amerykańskich agencji bezpieczeństwa byli wstrząśnięci stopniem zaawansowania przejętego urządzenia. Bomba posiadała co najmniej dwa niezależne systemy inicjacji detonacji – innowacyjne zabezpieczenie gwarantujące wybuch nawet w przypadku awarii jednego z mechanizmów. Główny ładunek składał się z wysokiej klasy wojskowego materiału wybuchowego, który bez wątpienia byłby w stanie zniszczyć kadłub samolotu pasażerskiego. Co istotne, konstrukcja nie zawierała żadnych elementów metalowych, co oznaczało, że mogłaby przejść niewykryta przez większość bramek magnetycznych na lotniskach.

Analizy techniczne wskazywały, że urządzenie posiadało cechy innowacyjne, niespotykane wcześniej w tego typu ładunkach. Urzędnicy obawiali się, że gdyby ta bomba znalazła się na pokładzie samolotu, jej wykrycie byłoby niemal niemożliwe, a skutki katastrofalne. Niektórzy eksperci spekulowali również, że al-Asiri pracował nad ukrywaniem materiałów wybuchowych w elektronice użytkowej, takiej jak laptopy czy tablety, co w późniejszym czasie doprowadziło do czasowych zakazów wnoszenia dużych urządzeń elektronicznych na pokład samolotów lecących z niektórych krajów.
Ciekawostki i opisy różnych bardziej efektownych akcji specjalnych z ostatnich lat #17
Fahd al-Quso: cel wystawiony dla drona
Osobą, której agent miał złożyć raport o gotowości do ataku, był Fahd Mohammed Ahmed al-Quso, wysokiej rangi dowódca operacyjny Al-Kaidy. Urodzony 12 listopada 1974 roku, al-Quso był weteranem organizacji – jego staż sięgał lat 90. XX wieku, kiedy to szkolił się w afgańskich obozach Al-Kaidy. Na początku XXI wieku był zaangażowany w planowanie zamachu na niszczyciel USS Cole w październiku 2000 roku, w którym zginęło 17 amerykańskich marynarzy.

Historia al-Quso była nierozerwalnie związana z międzynarodowym terroryzmem. W 2001 roku planował spotkanie ze współspiskowcami zamachu na USS Cole w Singapurze. Nie otrzymawszy wizy, udał się do Bangkoku, gdzie spotkał się z Tawfikiem bin Atashem, zaufanym pośrednikiem Osamy bin Ladena. Następnie al-Quso podróżował do Malezji, gdzie spotkał się z dwoma z dziewiętnastu zamachowców z 11 września – Nawafem al-Hazmim i Khaledem al-Mihdharem. Kontakty te świadczyły o jego wysokiej pozycji w hierarchii Al-Kaidy.

W latach poprzedzających śmierć al-Quso coraz gorzej radził sobie z ukrywaniem się. W 2007 roku opuścił jemeńskie więzienie (mimo protestów USA), po czym – mimo poszukiwań przez FBI, CIA i inne agencje – zdołał pozostać na wolności. Stany Zjednoczone wyznaczyły nagrodę w wysokości 5 milionów dolarów za informacje prowadzące do jego schwytania lub śmierci.
Przebieg operacji wywiadowczej
Operacja rozwijała się zgodnie z precyzyjnym planem. Saudyjski agent, działający pod nadzorem utajnionych oficerów wywiadu saudyjskiego i brytyjskiego, z sukcesem spenetrował struktury AQAP. Jego zadaniem było przekonanie liderów grupy o swoim oddaniu sprawie oraz o możliwości ominięcia kontroli bezpieczeństwa na lotniskach dzięki zachodnim dokumentom.

W kwietniu 2012 roku wywiad amerykański, we współpracy ze służbami saudyjskimi, monitorował rozwój sytuacji. Agent został wysłany do Jemenu w celu odbycia szkolenia i przygotowania do misji samobójczej. Kluczowym elementem planu był jego brytyjski paszport – dokument ten czynił go niezwykle cennym zasobem dla AQAP, ponieważ ułatwiał wejście na pokład samolotu lecącego do USA bez wzbudzania podejrzeń, jakie towarzyszyłyby obywatelom krajów regionu.

Przez kilka miesięcy agent budował swoją legendę i zdobywał zaufanie terrorystów. W maju 2012 roku al-Asiri ostatecznie przekazał mu gotową bombę. W tym krytycznym momencie agent stanął przed wyborem: przeprowadzić atak lub przekazać dowody. Zrealizował cel misji – opuścił Jemen i przekazał urządzenie bezpośrednio w ręce CIA i służb saudyjskich.
Wyciek do mediów
Sukces operacyjny szybko został przyćmiony przez poważne naruszenie bezpieczeństwa informacji. W maju 2012 roku agencja Associated Press opublikowała artykuł o udaremnionym spisku bombowym. Ujawnienie tych informacji było niebezpieczne nie tylko dla samego agenta, ale także dla całokształtu współpracy wywiadowczej między Arabią Saudyjską a USA w Jemenie.

Śledztwo w sprawie przecieku wykazało, że źródłem informacji był Donald Sachtleben, były agent FBI specjalizujący się w technice bombowej. Sachtleben miał dostęp do przejętego ładunku w laboratorium FBI w Quantico w stanie Wirginia, gdzie poddawano go analizie. Ujawnił on szczegóły operacji reporterowi Associated Press, niwecząc wysiłki operacyjne służb jednym e-mailem.

Sprawa ta stała się jednym z najbardziej kontrowersyjnych incydentów związanych z ochroną informacji niejawnych w administracji Obamy. Departament Sprawiedliwości, kierowany przez Erica Holdera, uznał to za jeden z najpoważniejszych wycieków w historii USA. Powołano specjalnego prokuratora, Ronalda Machena, do zbadania sprawy. Śledztwo doprowadziło do bezprecedensowego zajęcia billingów i nagrań rozmów kilkudziesięciu dziennikarzy AP, co wywołało oburzenie mediów i polityków.

Sachtleben przyznał się do winy w 2013 roku. Podczas przeszukania odkryto u niego również materiały związane z pornografią dziecięcą, co dodatkowo pogrążyło go w oczach opinii publicznej i wymiaru sprawiedliwości.
Namierzenie Fahda al-Quso i skuteczność ataku dronów
Jeden z najważniejszych aspektów operacji dotyczył bezpośredniego przełożenia zdobytych informacji na działania kinetyczne. Agent, dostarczając bombę CIA, przekazał również kluczowe dane wywiadowcze (tzw. actionable intelligence) na temat struktury dowodzenia i lokalizacji liderów AQAP.

Informacje te doprowadziły bezpośrednio do ataku drona na Fahda al-Quso w dniu 6 maja 2012 roku – zaledwie dzień przed publicznym ujawnieniem operacji w mediach. Atak przeprowadzono w prowincji Szabwa w południowym Jemenie, gdy al-Quso przemieszczał się samochodem. Wraz z nim zginął inny członek AQAP. Choć Stany Zjednoczone nigdy formalnie nie potwierdziły, że uderzenie było wynikiem danych dostarczonych przez agenta, amerykańscy kongresmeni (m.in. Peter King) publicznie potwierdzili związek między tymi dwiema operacjami.
Kontekst geopolityczny
Aby zrozumieć znaczenie tej operacji, należy spojrzeć na szerszy krajobraz Jemenu tamtego okresu. W 2011 roku, w wyniku Arabskiej Wiosny, państwo pogrążyło się w chaosie. Prezydent Ali Abdullah Saleh został zmuszony do ustąpienia po 33 latach rządów, a kraj stanął na krawędzi wojny domowej. AQAP wykorzystało próżnię władzy do przejęcia kontroli nad terytoriami w południowych prowincjach, szczególnie w Abjan.

W odpowiedzi na rosnące zagrożenie prezydent Obama znacząco zintensyfikował kampanię ataków dronów w Jemenie w 2012 roku. Statystyki wskazują na dramatyczny wzrost liczby tzw. „signature strikes” – ataków opartych na wzorcach zachowań, a niekoniecznie na identyfikacji konkretnych osób. Rok 2012 został uznany za okres największej eskalacji wojny dronów w Jemenie od czasu wznowienia operacji w 2009 roku.
Blaski i cienie współpracy saudyjsko-amerykańskiej
Historia saudyjskiego agenta w AQAP jest podręcznikowym przykładem zarówno sukcesu, jak i ryzyka międzynarodowej współpracy wywiadowczej. Arabia Saudyjska, aby przetrwać jako stabilne państwo, musiała głęboko zaangażować się w walkę z Al-Kaidą, która traktowała rządy w Rijadzie jako jeden ze swoich głównych celów. Saudyjscy oficerowie operacyjni odgrywali kluczową rolę w infiltracji siatek terrorystycznych, dysponując zasobami kulturowymi i językowymi niedostępnymi dla CIA.

W 2008 roku USA i Arabia Saudyjska podpisały porozumienie o technicznej współpracy w zwalczaniu terroryzmu. Umożliwiło ono Amerykanom utworzenie tajnej bazy dronów na terytorium Arabii Saudyjskiej. Istnienie tej bazy zostało ujawnione w 2013 roku, co wywołało pytania o rzeczywistą skalę i czas trwania amerykańskiej obecności wojskowej w królestwie.

Operacja z maja 2012 roku była szczytowym osiągnięciem tej kooperacji, jednak przeciek do mediów zagroził życiu agenta i samej metodologii działania. Mężczyzna został ewakuowany do Arabii Saudyjskiej, gdzie przebywa w bezpiecznym miejscu. Jego dekonspiracja była jednak ciosem dla siatki wywiadowczej, gdyż AQAP, po zdaniu sobie sprawy ze zdrady, przeprowadziło brutalne wewnętrzne czystki i śledztwa kontrwywiadowcze.
Pozostali gracze
Dla pełnego obrazu operacji warto wspomnieć o innych kluczowych postaciach ówczesnego AQAP:
- Nasir al-Wuhayshi (1976–2015) – założyciel i emir AQAP od 2009 roku. Pełnił również funkcję zastępcy lidera całej Al-Kaidy, Aymana al-Zawahiriego, oraz „menedżera operacyjnego” globalnej sieci terrorystycznej. Zginął w ataku drona w 2015 roku, co było potężnym ciosem dla organizacji.
- Said al-Shihri – zastępca lidera AQAP przez większość 2012 roku. Były więzień Guantanamo, zwolniony w ramach saudyjskiego programu deradykalizacji, szybko powrócił do dżihadu. Zginął w ataku drona pod koniec 2012 roku (informację potwierdzono w 2013 roku).
- Anwar al-Awlaki (1971–2011) – urodzony w USA duchowny, twarz propagandy AQAP i główny rekruter online. To on zainspirował Abdulmutallaba do zamachu w 2009 roku. Został zabity przez drona we wrześniu 2011 roku, stając się pierwszym obywatelem USA zlikwidowanym w ten sposób przez własny rząd.
Źródła:
https://time.com/archive/6643867/the-worlds-most-dangerous-terrorist/
https://www.bbc.com/news/world-middle-east-11662143
https://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/al-qaeda/10226358/How-al-Qaedas-master-bombmaker-lends-weight-to-fears-of-new-terror-attack.html
https://arxiv.org/pdf/2112.07998.pdf
https://www.thejournal.ie/undetectable-underwear-bomb-thwarted-plot-says-cia-443186-May2012/
https://www.cnn.com/world/uss-cole-bombing-fast-facts
https://www.npr.org/sections/thetwo-way/2012/05/08/152295143/cia-informant-posed-as-a-would-be-bomber-to-foil-underwear-bomb-plot
https://www.washingtonpost.com/news/worldviews/wp/2013/05/13/heres-the-story-the-ap-suspects-led-to-sweeping-justice-dept-subpoena/
https://www.bbc.com/news/world-middle-east-11483095
https://www.bbc.com/news/world-middle-east-21350437
https://www.aljazeera.com/news/2013/7/17/aqap-confirms-death-of-deputy-leader-in-yemen
https://www.schneier.com/blog/archives/2010/12/hiding_petn_fro.html
https://www.aljazeera.com/news/2019/10/10/white-house-confirms-top-al-qaeda-bomb-maker-killed-in-2017
http://arxiv.org/pdf/0811.4450.pdf
https://rsis.edu.sg/wp-content/uploads/2015/07/PR150729_The-Islamic-State.pdf
https://www.everycrsreport.com/files/20110303_RL34170_70fdc1bcbc037c73b3c75f3d9132f8e48db1f5a5.pdf
https://www.britannica.com/event/USS-Cole-attack
https://royalsocietypublishing.org/doi/pdf/10.1098/rspa.2024.0061
https://arxiv.org/pdf/2010.13537.pdf
https://academic.oup.com/isq/article-pdf/63/4/846/31169678/sqz040.pdf
0.070745944976807