116
Witajcie koledzy.
Historia o pogrzebie kuzynki skłoniła mnie do zapytania was o wasze przemyślenia. Czy boicie się śmierci? Od jakiegoś czasu przed snem nachodzą mnie takie przytłaczające myśli. Ze kiedyś zamkne swoje oczy ostatni raz i pójdę nie wiem gdzie na zawsze. Moje ciało się rozłoży i może ktoś mnie będzie przez chwilę pamiętał ale i to się w końcu rozmyje. A ja świadomy siebie i innych obudzę się gdzieś albo się nie obudzę. Po prostu odejdę. Może zostawię coś lub kogoś po sobie może nie. Najbardziej mnie przytłacza myśl że tak jak każdy kto się urodził będę musiał w końcu spojrzeć śmierci w twarz i się jej podać. To jest mocno przytłaczające, przynajmniej dla mnie obecnie
0.056299924850464