6
Witajcie dzidki, dziś opowiem wam o tym co się stało z załogą jednej z najlepiej wyposażonych wypraw statków "Erebus" i "Terror" które miały odkryć mityczne przejście Północno-Zachodnie  
Wyprawa Arktyczna
A zacznimy od tego po jakiego grzyba oni szukali tego przejścia, otóż kiedy w czasie swojej wyprawy w 1520 roku Magellan odkrył drogą na Ocean Spokojny ludzie zrozumieli że jest tam kolejny nie zbadany w pełni ocean a co za tym idzie nowe miejsca które można skolonizować. Tylko okazał się jeden problem by tam się dostać trzeba przypłynąć Amerykę Południową czyli jakieś 30 tysięcy kilometrów, nie dość że zorganiowanie takiej wyprawy było drogie to jeszcze nie było gwarancji że ona wróci a jeśli wróci to w jakim stanie (często przez szkorbut duża część załogi nie wracała i trzeba było porzucać statki). Ludzkość poszukiwała więc alternatywnej trasy która skróci czas podróży. Koniec poszukiwań miała Przynieść wyprawa zorganizowaną przez Wielką Brytanie w 1845
Wyprawa Arktyczna
Do wyprawy która została zapamiętana przez historię jako wyprawa Franklina wybrano 2 najlepsze okręty jakie posiadała krolewska marynarka a były nimi "Erebus" i "Terror". Do tego wyposażono je w 
- silnik parowy
- zapasy żywności (które powinny starczyć na 3 lata a gdyby załoga je racjonowała i uzupełniała je polowaniami to nawet 5 lat) w postaci suszonego mięsa, suszonych owoców, 8 tysięcy konswerw
-  2 cysterny soku z limonki (dobrze działa przeciw szkorbutowi)
- 3 tysiące książek, stroje teatralne (potem powiem czemu to ważne)

jednak zabrano też prawdopodobnie najgorszą osobę jako mogli w formie dowódcy
Wyprawa Arktyczna
Szefostwo wyznaczyło Johna Franklina dowodził tą wyprawą i jest jeden problem, jego pierwsza wyprawa arktyczna z 1819 która miała na celu zmapować pólnocne wybrzeże Kanady co miało pomóc w późniejszej wyprawie odnalezienia przejścia północno zachodniego. I chłop tak beznadziejnie przygotował tą wyprawę że by nie umrzeć z głodu jego ludzie musieli jeść porost naskalny oraz mech a częśc to nawet własne skurzane odzienie jadła. A mimo to po powrocie do ojczyzny dostał awans bo wykazał się wytrwałością i determinacją. Tyle dobrze że jego kolejna wyprawa 3 lata po zakończeniu poprzedniej była lepiej przygotowana. Jednak mimo to był osobą porywczną w decyzjach, nie wysyłał zwiadów, miał tendencje do przeciążania załogi a mimo to wybrano go na dowódcę jednej z najważniejszych wypraw i najlepiej zorganizowanych wypraw ówczesnego świata
Wyprawa Arktyczna
Zanim przejdę do tego co najciekawe w tej histori wypadało by powiedzieć coś o miejscu w które nasza załoga 129 marynarzy się wybrała. A jest to arktyka którą można określić jako białe piekło i nie chodzi mi że źle bo niskie tempteratury. Tak długo jak da się przypłynąć jest w miarę spokojnie jednak jest to bardzo krótki okres czasu i jeśli kapitan nie skieruje statku na czas zimy do odpowiedniej zatoki to lód może nawet zmiażdyć statek, lub uwięzić go na kilka lat. A gdy w październiku słońce zajdzie to załoga nie zobaczy go przez około 3 miesiącu. Wyobraźcie sobie, przez 3 miesiące ciemno, jesteście w zasadzie uwięzini bo i jedyne co widzicie to lód i śnieg, bardzo łatwo przez to zwariować i właśnie po to zabrali tyle tych książek i stroje tatralne, by załoga zwyczajnie nie zwariowała. Jednak Arktyczna zima to nie jedyny problem, gdy słończe zacznie się pojawiać aż po jakimś czasie tak jak wcześniej noc, palące słońce będzie palić cały czas a przez to że wszędzie w okolicy lód i śnieg to idzie oślepnąć, popażyć a jak zdmiesz ubrania bo będziesz mieć złudne wrażenie gorąca to hipotermi dostaniesz
Wyprawa Arktyczna
Jak do tej pory sporo się rozgdałem ale nie powiedziałem nic o samej wyprawie, a powód tego jest taki że nikt z załogi finalnie nie wrócił żywy do domu. Pod koniec lipca w okolicach Grenlandi nasze 2 okręty widzieli wielorybnicy, nie długo później owe okręty wpłyneły do arktyki. Według wyliczeń zapasy w najgorszym wypadku powinny starczyć do lata 1848, jednak gdy w styczniu tego roku nadal nie było żadnych wieści zorganizowany 3 wyprawy które finalnie wróciły w 1850 z niczym. Wcześniej wspominałem że zapasy w przypadku racjnonowania i uzupełniania ich polowaniami starczą do 1850, więc była szansa że część załogi nadal żyje i dla tego w tym samym roku rorganizowano kolejną akcję ratunkową która znowu nie przyniosła żadnych wieści
Wyprawa Arktyczna
I tutaj muszę pochwalić wybrankę dowódcy Franklina która w celu uratowania męża pisała do najbardziej wpływowych organizacji a nawet do prezydenta USA oraz cara Rrosji (jak prosisz Rosję o pomoc to serio świadczy o desperacji) z prośbą o pomoc, wyznaczono nagrodę 10 tysięcy funtów (na dzisiejsze jakieś półtora miliona funtów) za rozwiązanie zagadki tego co się stało z wyprawą przez co cała flota statków przemierzała region i w ten sposób w serpniu 1850 roku znaleziono na wyspie "Beechey Island" 3 groby nalerzące do członków załogi Franklina, z datą śmierci na 1846. znaleziono też prowizoryczne drewniane budynki oraz 2 dziwne rzeczy. w kopcu (wtedy standardem było że  budowano 2 metrowe kopce na wziesieniach i do nich się wkładało cylider z notatką gdzie się załoga udaje oraz jaki jest jej stan by potem akcje ratunkowe miały łatwiej) jednak w mimo iż dokładnie sprawdzono to nie było żadnej kartki, nie daleko znaleziono inny kopiec z ponad 600 puszek ale tutaj też brak informacji. 
Wyprawa Arktyczna
Potem przez kolejne 3 lata zero informacji co z załogą zaprzestano oficjalnych poszukiwań i uznano wszystkich za zmarłych, (ale jako ciekawostke dodam że w czasie poszukiwania tej załogi udało się przypadkowo znaleźć to słynne przejście Północno-Zachodnie) jednak w 1854 kartograf John Rae miał misje dalszego zmapowania wybrzeża (co ważne, według planów nasza załoga miała się udać w przeciwnym kierunku )i jego załogi napotkała jakiś inuitów którzy powiedzieli że kilka lat wcześniej widzieli grupę białych ludzi a część posilała się ciałami zmarłych towarzyszy. W Londynie szybko połączono kropki i polecono by kompani która wysłala Johna Rae by dalej badano tą sprawę. w 1855 wysłalo w okolicy rzeki back znaleziono kolejne ślady ekspedycji Franklina i było w końcu pewnie że w tych okolicach opuszczono Erebus i Terror. Na zachodzie wyspy króla wiliama odkryto wrak szalupy a w niej 2 martych członków załogi, 20 kilo czekolady i mase bibelotów a nie daleko 2 kamienne kopce tym razem z informacją
 
Wyprawa Arktyczna
W skrócie pisze że Erebus i Terror zimowały w 1847 na Beechey Island (w praktyce było rok wcześniej), John Franlin zmarł 11 czerwca 1847 a liczba strat to 9 oficerów i 15 członków załogi a sam koniec dopisz WSZYSTKO DOBRZE, i tutaj nikt już nie ogarniał jakim cudem tyle oficerów umarło, kiedy byli lepiej odżywieni od załogi i by takie straty były to normalnie musiało by dojść do walki. nie ma dowodów by doszło do walki z inuitami (którzy swoją drogą potem wciskali Brytolom wszystko co się dało jako "informacje").Od tego czasu nie odkryto za wiele ważnego przez długi czas w tej sprawie dla tego teraz przenieśmy się do lat 80-tych 20 wieku gdyż przeprowadzono wtedy badania jednych z zwlok z tej wyprawy, udało się znaleźć kości nalerzące do członków ekspedycji i jak się okazało polane fragmenty były lekko wygładzone, a da się tylko w 1 sposób uzysać ten efekt, przez gotowanie. ale znaleziono coś jeszcze, niezwykle dużo ołowiu w nich było
Wyprawa Arktyczna
Tak jak teraz wszędzie jest plastik tak wtedy wszędzie był ołów i dało się tylko w jeden sposób sprawdzić jaki jest poziom ołowiu w tkankach, potrzeba było zwłok w stanie niema idealnym a tak się składa że w wiecznej zmarzlinie na Beechey Island były takie. Jak się okazało było w nich 42 razy więcej niż u przeciętnego człowieka. Do tego te kości które znaleziono mają ślady szkorbutu, w takim razie co ich zabiło? Ołowica oraz nieświerze jedzenie i tu wszystko nagle zaczyna się łączyć w czałość. Firma która ogarniała konserwy z jedzeniem dla Brytyjskich kompani arktycznych jak okazało z badań poszukiwawczych okazało się że jedzenie tam było zwyczajnie zepuste a wszystko w ołowianych puszkach i tak, ci sami dostarczyli konserwy na wyprawę Franklina a by te konserwy były hermetycznie zamknięte sklejano je wylewaniem ołów niczym topiący się wosk. A jednymi z obiawów ołowicy to szaleństwo, pomieszanie zmysłów (dla tego na tej kartce pomylono daty) oraz przez to prawdopownie popłyneli w nie to miejsce co planowano. a skąd szkorbut? otóż w witamina c jest kapryśna i z upływem czasu oraz zmiany temperatury zwyczajnie zanika. Jest jeszcze jedna sprawa o której nie mogli wiedzieć że to były najgorsze zimy od  700 lat co było jednym z powodów roztrzaskania statków. Na sam koniec dodam że wrak Erebusa znaleziono dopiero w 2014 a Terrotu w 2016 (ten drugi o ironio znalezionio w zatoce nazwanej w w 1842 na jego cześć)
0.069917917251587