4
Na początek standardowe oznaczenie jakie znajdziemy na niemal każdym śpiworze.
Dzida termodynamiczna, czyli dlaczego nie warto wkładać śpiwora w śpiwór.
Od lewej patrząc, 
Tmax - tu się będziemy pocić
Tcomfort - w pełni ubrana laska albo facet w samych gaciach wyspi się w cieple.
Tlimit - w pełni ubrany facet wyspi się leżąc na boku w pozycji lekko skulonej.
T extrem - przeżyjemy ale możemy stracić palce.
Takie tabliczki są nadawane po pomiarach zgodny z normą EN coś tam, albo na podstawie wyliczeń producenta.
I jeśli nie kupujemy chińskiego wynalazku to te temperatury będą realne. 
Z tego co testowałem to: Pajak, Salewa, Pinguin i Decathlon mają te temperatury bardzo wiarygodne.
Fjord Nansen moim zdaniem poprawia sobie o 3-4 stopnie.

Jeszcze jedno ważne , o czym wiele poradników zapomina. Śpiwór nie może być za duży bo szkoda grzać duża powierzchnię i nie może być za mały bo ocieplina będzie zgnieciona i nie będzie działac.

No dobrze, a co z dwoma śpiworami. Mamy jeden letni, robi się zimno i człowiek kombinuje że jakby dokupił jakoś przejściowy i wsadził by jeden w drugi to by mógł cho cho cho.

Bo, człowiek żeby spać komfortowo musi mieć przy ciele 34 stopnie. Więc jeżeli nawet lekki śpiwór letni ma komfort na +15 to znaczy że utrzymuje 19 stopni różnicy temperatury. Więc jak wsadzę jeden w drugi to będzie 38 stopni różnicy a to oznacza komfort -4 ...


No kurde jednak nie :(

Dlaczego? Bo norma wedle której mierzy się stopnien izolacji zakłada że manekin jest ubrany w długą bieliznę termo, skarpety, rękawiczki i kominiarkę.
Jak założyć taki zestaw na siebie to bez śpiwora komfortowo można spać w 20 stopniach.

Więc izolacja rozkłada się tak:
- bielizna daje 14stopni oporu cieplnego
-Sam wspomniany śpiwór tylko 5 stopni.

Więc jak włożymy dwa takie śpiwory jeden w drugi to komfort z +15 obniży się do +10..

No dobra. A jak weźmiemy dwa lepsze śpiwory?

Przykładowo dwie Micry z temperaturą komfortu +7.
Każda z nich daje 13 stopni oporu cieplnego.
Czyli razem 26 stopni, czyli komfort do -6.
Brzmi nieźle?

I znowu taki uj jak słonia nos. 
Po pierwsze taki zestaw będzie ciasny i izolacja będzie się zgniatać. 
Po drugie taki zestaw waży 1.9kg.
Realnie będzie dobrze jak komfort będzie na -2 stopnie.

Podczas gdy w tej masie można mieć śpiwór z prawdziwym komfortem na -8 ;) i limitem na -16 (a to jak za chwilę wytłumaczę jest ważne)

No dobra, a wojskowe śpiwory modularne? Praktycznie każda armia z nich korzysta.
Tak, ale...

Armia nie zakłada że żołnierz ma spać komfortowo. Ma wypocząć na tyle by móc walczyć. Niekoniecznie sen ma być niezmącony.
Po drugie, śpi w ubraniu i butach.
I po trzecie. W śpiworach modułowych zewnętrzny jest większy w każdą stronę o jakieś 10cm żeby uniknąć kompresji izolacji.

A co można realnie zrobić żeby poprawić ciepłotę?
Jako faceci jesteśmy wygrani. Po założeniu ciepłych kalesonów , koszulki, kominiarki rejawic i skarpet co babcia wydziergała - patrzymy nie na komfort tylko na limit czyli 3-8 stopni mniej.

Druga rzecz. Podkładka pod plecy. Cienka karimata, albo zwykły materacyk trekkingowy działają powyżej +7 stopni.
Ale jak położyć grubszą karimatę na materacu to i na minusie nie będzie ciągnęło po plecach. (Testowałem do -10.5)

Trzecia rzecz. Namiot. Znaczy i tak większość spi w namiocie. Ale warto żeby był mały. Wtedy można zyskać dodatkowe 2-3 stopnie.

I tyle na dziś.
0.068804025650024