Dlaczego kierowca auta ciężarowego nie może wejść na dach pojazdu i odśnieżyć naczepy, mimo że każdy później mówi „trzeba było odśnieżyć”?
Przepisy BHP jasno tego zabraniają, bo:
• brak jest stałych punktów asekuracji na dachu naczepy,
• rozporządzenie BHP przy pracach na wysokości zabrania wykonywania pracy powyżej 1 m bez zabezpieczeń,
• pracodawca nie zapewnia drabin, podestów ani szelek bezpieczeństwa,
• wejście na dach to praca na wysokości bez ochrony przed upadkiem.
Zagrożenia realne:
• poślizg na śniegu lub lodzie,
• upadek z 4 metrów (kalectwo albo śmierć),
• odpowiedzialność spada na kierowcę, nie na firmę ani służby,
• w razie wypadku – brak odszkodowania, bo praca niezgodna z BHP.
I teraz pytanie serio, bez ironii:
skoro kierowcy nie wolno, to może w takiej sytuacji powinna pomóc policja albo straż pożarna?
Bo wymagać się wymaga, ale bezpiecznego rozwiązania nikt nie podaje.
Co Wy o tym myślicie?
Przepisy BHP jasno tego zabraniają, bo:
• brak jest stałych punktów asekuracji na dachu naczepy,
• rozporządzenie BHP przy pracach na wysokości zabrania wykonywania pracy powyżej 1 m bez zabezpieczeń,
• pracodawca nie zapewnia drabin, podestów ani szelek bezpieczeństwa,
• wejście na dach to praca na wysokości bez ochrony przed upadkiem.
Zagrożenia realne:
• poślizg na śniegu lub lodzie,
• upadek z 4 metrów (kalectwo albo śmierć),
• odpowiedzialność spada na kierowcę, nie na firmę ani służby,
• w razie wypadku – brak odszkodowania, bo praca niezgodna z BHP.
I teraz pytanie serio, bez ironii:
skoro kierowcy nie wolno, to może w takiej sytuacji powinna pomóc policja albo straż pożarna?
Bo wymagać się wymaga, ale bezpiecznego rozwiązania nikt nie podaje.
Co Wy o tym myślicie?