5
W poprzedniej pracy, jakieś 10 lat temu pilnowałem ciapatych hiszpanów którzy zamiatali chodniki xD zawsze jakaś taka gadka się nawinęła, był jeden agregacik co siedział za rozboje, wspominał jego "dobre czasy" gdy miał siano i kolegów, że zbierali sie z 4 - 5 jechali na baciate, brali kurewkę co by na tańcach się nie nudzić. Mieli takie swoje miejsce w Barcelonie które było trudno dostępne, więc znajomy piłkarz zwoził ich ciągnikiem z przyczepą, namiot, materac tak dalej. Jak to na tańcach, wódeczka, kiełbaska te sprawy, no i ruchanie w namiocie kurewki xD jak każdy sobie poużywał, to jeden do tego piłkarza (powiedzmy Roberta) panie Roberciku, pan sobie idzie poruchać do namiotu, kurewka opłacona. Wieczór późny, Robert miał latarkę, poświecił do namiotu na kurewkę, wrócił do chłopaków i cytuje
"tam sama maśluna, ja jej nie bede ruchoł".
Karateczka Ania, pozdrawiam i dziękuję za historyjkę xD
0.25753808021545