Pytanie
9 m
102
Drodzy dzidowcy, mam takie pytanie, za wszelką cenę postawiłem sobie że w 2026 roku odchodzę z januszexu.
A więc do rzeczy, poszedłem Vabank, albo konkretna podwyżka, albo odchodzę a Janusz kupując nowego elektryka z salonu miesiąc wcześniej stwierdza że go nie stać na podwyżki.
Na przestrzeni 2-3 lat zwolniło się kilku chłopaków, i o dziwo każdemu szedł "na rękę" i dogadywali się za porozumieniem stron, więc myślałem że i mnie pójdzie na rękę, otóż nie, bo jestem jedyny w firmie który "ogarnia" wszystkie stanowiska, i Janusz wylatuje do mnie z ryjem że wypowiedzenie 3 miesiące i "mam tyle chodzić bo kogo on znajdzie i ma nóż na gardle".
Stąd moje pytanie dzidki, czy jeśli na okresie wypowiedzenia pójdę na L4, to ten kutas może mi jeszcze zaszkodzić? Zwolnić albo nasrać mi w papierach?
A więc do rzeczy, poszedłem Vabank, albo konkretna podwyżka, albo odchodzę a Janusz kupując nowego elektryka z salonu miesiąc wcześniej stwierdza że go nie stać na podwyżki.
Na przestrzeni 2-3 lat zwolniło się kilku chłopaków, i o dziwo każdemu szedł "na rękę" i dogadywali się za porozumieniem stron, więc myślałem że i mnie pójdzie na rękę, otóż nie, bo jestem jedyny w firmie który "ogarnia" wszystkie stanowiska, i Janusz wylatuje do mnie z ryjem że wypowiedzenie 3 miesiące i "mam tyle chodzić bo kogo on znajdzie i ma nóż na gardle".
Stąd moje pytanie dzidki, czy jeśli na okresie wypowiedzenia pójdę na L4, to ten kutas może mi jeszcze zaszkodzić? Zwolnić albo nasrać mi w papierach?