18
Oto najbardziej intrygujące postacie, które przewijają się przez miliony stron dokumentów ze sprawy Epsteina.
W samym centrum zamieszania znaleźli się członkowie rodzin królewskich, których prywatne wiadomości rzucają nowe światło na ich relacje z finansistą.
- Książę Andrzej (Wielka Brytania): To on zaliczył najbardziej bolesny upadek, tracąc tytuły w 2025 roku. W dokumentach występuje jako „The Duke” lub po prostu „A”. Szczególnie zapadają w pamięć emaile, w których z entuzjazmem reaguje na propozycje spotkań z „pięknymi i godnymi zaufania” Rosjankami, a nawet sugeruje kolacje w zaciszu Pałacu Buckingham.
- Księżna Mette-Marit (Norwegia): Jej obecność na liście była dla wielu szokiem. Wymieniona ponad tysiąc razy, pisała do Epsteina czułe słówka typu „ty drażnisz mój mózg”. Co najbardziej zaskakuje, przyznała, że „wygooglowała” go w 2011 roku i wiedziała o jego mrocznej przeszłości, a mimo to utrzymywała kontakt przez kolejne trzy lata.
Technologiczni giganci w cieniu podejrzeń
Świat Doliny Krzemowej, który kojarzymy z innowacjami, w aktach Epsteina ukazuje swoją znacznie bardziej skomplikowaną twarz.
- Bill Gates: Dokumenty zawierają szkice wiadomości, w których Epstein opisuje rzekome romanse miliardera i sugeruje, że Gates miał go prosić o... pomoc w ukrywaniu chorób przed żoną. Choć fundacja Gatesa nazywa to stekiem bzdur, sam fakt istnienia takich notatek sugeruje, że Epstein zbierał na niego „haki”.
- Elon Musk & Sergey Brin: Nazwisko Muska pojawia się w aktach setki razy, głównie w kontekście zaproszeń na słynną wyspę, choć on sam zarzeka się, że nigdy tam nie dotarł. Z kolei współtwórca Google, Sergey Brin, faktycznie miał odwiedzić Little Saint James, co do dziś budzi masę pytań o cel tych wizyt.
Spin-doktorzy i polityczne gierki
Epstein nie był tylko drapieżnikiem; był też człowiekiem, który za wszelką cenę chciał wrócić na szczyt, korzystając z pomocy znanych strategów.
- Steve Bannon: To jedno z największych zaskoczeń ostatnich miesięcy. Były doradca Trumpa w SMS-ach dopingował Epsteina słowami „Epic, epic, epic” i pomagał mu planować film dokumentalny, który miał wybielić jego wizerunek.
- Ehud Barak: Były premier Izraela spotykał się z finansistą ponad 30 razy. Z akt wynika, że ich relacja była mieszanką biznesu i geopolitycznych plotek – Epstein miał mu doradzać nawet w kwestiach strategii międzynarodowej, co w Izraelu wywołało prawdziwe trzęsienie ziemi.
W samym centrum zamieszania znaleźli się członkowie rodzin królewskich, których prywatne wiadomości rzucają nowe światło na ich relacje z finansistą.
- Książę Andrzej (Wielka Brytania): To on zaliczył najbardziej bolesny upadek, tracąc tytuły w 2025 roku. W dokumentach występuje jako „The Duke” lub po prostu „A”. Szczególnie zapadają w pamięć emaile, w których z entuzjazmem reaguje na propozycje spotkań z „pięknymi i godnymi zaufania” Rosjankami, a nawet sugeruje kolacje w zaciszu Pałacu Buckingham.
- Księżna Mette-Marit (Norwegia): Jej obecność na liście była dla wielu szokiem. Wymieniona ponad tysiąc razy, pisała do Epsteina czułe słówka typu „ty drażnisz mój mózg”. Co najbardziej zaskakuje, przyznała, że „wygooglowała” go w 2011 roku i wiedziała o jego mrocznej przeszłości, a mimo to utrzymywała kontakt przez kolejne trzy lata.
Technologiczni giganci w cieniu podejrzeń
Świat Doliny Krzemowej, który kojarzymy z innowacjami, w aktach Epsteina ukazuje swoją znacznie bardziej skomplikowaną twarz.
- Bill Gates: Dokumenty zawierają szkice wiadomości, w których Epstein opisuje rzekome romanse miliardera i sugeruje, że Gates miał go prosić o... pomoc w ukrywaniu chorób przed żoną. Choć fundacja Gatesa nazywa to stekiem bzdur, sam fakt istnienia takich notatek sugeruje, że Epstein zbierał na niego „haki”.
- Elon Musk & Sergey Brin: Nazwisko Muska pojawia się w aktach setki razy, głównie w kontekście zaproszeń na słynną wyspę, choć on sam zarzeka się, że nigdy tam nie dotarł. Z kolei współtwórca Google, Sergey Brin, faktycznie miał odwiedzić Little Saint James, co do dziś budzi masę pytań o cel tych wizyt.
Spin-doktorzy i polityczne gierki
Epstein nie był tylko drapieżnikiem; był też człowiekiem, który za wszelką cenę chciał wrócić na szczyt, korzystając z pomocy znanych strategów.
- Steve Bannon: To jedno z największych zaskoczeń ostatnich miesięcy. Były doradca Trumpa w SMS-ach dopingował Epsteina słowami „Epic, epic, epic” i pomagał mu planować film dokumentalny, który miał wybielić jego wizerunek.
- Ehud Barak: Były premier Izraela spotykał się z finansistą ponad 30 razy. Z akt wynika, że ich relacja była mieszanką biznesu i geopolitycznych plotek – Epstein miał mu doradzać nawet w kwestiach strategii międzynarodowej, co w Izraelu wywołało prawdziwe trzęsienie ziemi.
Śmietanka towarzyska w pigułce
Oprócz głównych bohaterów, w korespondencji przewijają się nazwiska, które znamy z pierwszych stron gazet, choć często w roli „przypadkowych” znajomych.
| Leon Black | Miliarder Wall Street | Epstein pomagał mu uciszać skandale obyczajowe.
| Peter Thiel | Szef Palantira | Zaplanowane prywatne kolacje, m.in. z Woodym Allenem.
| Noam Chomsky | Słynny intelektualista | Przyznał się do „cenionej przyjaźni” i wspólnych kolacji.
| Reid Hoffman | Twórca LinkedIn | Zapraszał Epsteina na spotkania z elitą technologiczną.
| Richard Branson | Właściciel Virgin | Wymieniony w kontekście kontaktów towarzyskich.
Wszystkie te postacie łączy jedno: Jeffrey Epstein starannie dokumentował każdą wspólną chwilę, tworząc potężną bazę danych, która – jak widać po latach – stała się jego najskuteczniejszą bronią.
Oprócz głównych bohaterów, w korespondencji przewijają się nazwiska, które znamy z pierwszych stron gazet, choć często w roli „przypadkowych” znajomych.
| Leon Black | Miliarder Wall Street | Epstein pomagał mu uciszać skandale obyczajowe.
| Peter Thiel | Szef Palantira | Zaplanowane prywatne kolacje, m.in. z Woodym Allenem.
| Noam Chomsky | Słynny intelektualista | Przyznał się do „cenionej przyjaźni” i wspólnych kolacji.
| Reid Hoffman | Twórca LinkedIn | Zapraszał Epsteina na spotkania z elitą technologiczną.
| Richard Branson | Właściciel Virgin | Wymieniony w kontekście kontaktów towarzyskich.
Wszystkie te postacie łączy jedno: Jeffrey Epstein starannie dokumentował każdą wspólną chwilę, tworząc potężną bazę danych, która – jak widać po latach – stała się jego najskuteczniejszą bronią.