136
Mel Gibson od lat otwarcie mówił o tym, co w Hollywood i wśród politycznych elit jest na porządku dziennym: pedofilia, handel dziećmi i wykorzystywanie nieletnich. Jako producent Sound of Freedom i człowiek, który przekazywał służbom informacje wywiadowcze o siatkach handlu dziećmi, próbował nagłośnić temat.  Za to został przez lewicowo-liberalny salon, media głównego nurtu i hollywoodzką "elitę" uznany za wariata, szaleńca i propagatora teorii spiskowych. Zbojkotowali go, wyrzucili z branży, nazwali potworem. 
Tymczasem dziś wychodzą kolejne partie akt Jeffrey’a Epsteina. Bill Clinton latał Lolita Expressem ponad 20 razy. Prince Andrew zapłacił miliony ofierze. Wymieniani są kolejni politycy, miliarderzy, aktorzy i naukowcy. Okazuje się, że to nie była „teoria spiskowa”. To była prawda. Handel dziećmi i pedofilia w kręgach władzy naprawdę istnieją. Udokumentowane w aktach sądowych, zeznaniach ofiar i wyrokach.
Gibson został ukarany za to, że za wcześnie powiedział to, co teraz wszyscy widzą czarno na białym. Hollywood i lewicowa elita chroni swoich pedofilów i handlarzy dziećmi, a tych, którzy próbują to ujawnić – niszczy.
Nie każdy bohater nosi pelerynę, niektórzy są bojkotowani
0.057914018630981