Świat
8 m
24
mam problem. pracuję w korpo i od niedawna taki nieogar, po znajomości został prezesem zarządu. problem w tym, że tą pracę lubie, ale obawiam się, ze przez niego ta firma pójdzie na dno. inteligencją nie grzeszy, ale jest dość przypakowany (były dresiarz stadionowy) i niejednemu debilowi w firmie tym imponuje. co chwile blokuje jakieś decyzje, zeby pokazać jaki jest ważny, pomimo, że w ogole ich nie przeanalizował, a do tego narkoman. ciągle coś tam wciąga... nie wiem czy to anfetamina czy snus, ale nawet się z tym nie kryje. wczoraj było spotkanie z ważnymi klientami międzynarodowymi, a on przy nich co 15 min wciągał, nawet się nie kryjąc, czujecie to? czy powinienem szukać nowej pracy, bo widzę, ze ten statek pójdzie z nim na dno, a ja razem z nim