Dyskusje ogólne
8 m
16
Panowie i panie. Po dzisiejszym dniu mam dwa przemyślenia.
Rozdzielenie edukacji na kobiety i mężczyzn miało kurwa sens. Dzisiaj mi przyjaciółka triumfalnie powiedziała że udało jej się wzbudzić litość w prowadzącym zajęcia na polibudzie bo sie prawie rozpłakała gdy przyłapał ją na ściaganiu i ją przepuścił. Kurwica mnie na to wzięła bo baba de facto cynicznie wykorzystała współczucie wobec atrkacyjnej dziewczyny i gdy jej to wytknąłem się obraziła i stwierdziła że nienawidze kobiet. A takie sytuacje widziałem wielokrotnie, swoją drogą na mojej uczelni istnieje stypendium za bycie kobietą (od prywatenej firmy co prawda) oraz mase konferencji tylko dla kobiet.
To ze istnieje na uczelniach wyższych pewne przyzwolenie na ściąganie to jest patologia sama w sobie a to że są jednostki które tą patologie bez wstydu wykorzystują to jest w ogóle klęska naszego systemu, produkuje się masę miernot które nic nie potrafią po wyjściu z uczelni poza ściaganiem i promptowanie chata gpt. Potem na rynku premiowane jest oszukiwanie, kłądamanie co do kompetencji i chodzenie na bezsensowne konferencje.
Pisze to tutaj bo nie mam komu sie z tego wygdać na ten moment, a mnie po prostu kurwa nosi.
Rozdzielenie edukacji na kobiety i mężczyzn miało kurwa sens. Dzisiaj mi przyjaciółka triumfalnie powiedziała że udało jej się wzbudzić litość w prowadzącym zajęcia na polibudzie bo sie prawie rozpłakała gdy przyłapał ją na ściaganiu i ją przepuścił. Kurwica mnie na to wzięła bo baba de facto cynicznie wykorzystała współczucie wobec atrkacyjnej dziewczyny i gdy jej to wytknąłem się obraziła i stwierdziła że nienawidze kobiet. A takie sytuacje widziałem wielokrotnie, swoją drogą na mojej uczelni istnieje stypendium za bycie kobietą (od prywatenej firmy co prawda) oraz mase konferencji tylko dla kobiet.
To ze istnieje na uczelniach wyższych pewne przyzwolenie na ściąganie to jest patologia sama w sobie a to że są jednostki które tą patologie bez wstydu wykorzystują to jest w ogóle klęska naszego systemu, produkuje się masę miernot które nic nie potrafią po wyjściu z uczelni poza ściaganiem i promptowanie chata gpt. Potem na rynku premiowane jest oszukiwanie, kłądamanie co do kompetencji i chodzenie na bezsensowne konferencje.
Pisze to tutaj bo nie mam komu sie z tego wygdać na ten moment, a mnie po prostu kurwa nosi.