Czy widzicie jak temat Epsteina jest powolutku wygaszany? Jakieś memki, jakieś artykuły sprzed roku odgrzewane na nowo, trochę kontentu z życia osób, które brały udział w spotkaniach na wyspie i w pierwszej fali trochę dostały po nosku. Nic nowego, żadnych nowych osób, nowych sytuacji. Ostrożne wypalanie tematu.