42
Witajcie 
Od jakiegoś czasu coraz bardziej zaczynam się zastanawiać nad przebranżowieniem. Chodzi mi po głowie glazurnictwo, za małego układałem z tatą płytki i sprawiło mi to dużo frajdy. Dodatkowo jest to nisza całkiem dobrze opłacana, a właśnie na tym mi najbardziej zależy. Spodziewam się, że jest to dosyć cięzka fizycznie branża, ale moja aktualna praca za prawie najniższą krajową też nie jest idealna, po pracy wracam styrany do domu i zawsze muszę odpocząć, a tak to przynajmniej hajs się będzie zhadzał. Co o tym myślicie? Na pewno cześć z Was ma jakieś doświadczenie albo styczność z tym, więc proszę doradźcie młodszemu koledze (26 lat). Może polecacie coś innego, podobnego, również opłacalnego? 
0.057671070098877