72
Właśnie mi się odblokowało najbardziej randomowe wspomnienie sprzed 18 lat. To była klasa może 5, może 6... Nie ważne. Ważny jest mój ziomek - Typ miał stwierdzone ADHD i jechał po bandzie. Adrian(Mój imiennik) robił to co chciał, kiedy chciał i jak chciał...
Klął jak szewc i ogólnie miał wszystkich w dupie, ale jakoś nauczycieli szanował... Stwierdziliśmy, że nauczymy go mówić "zaiście" zamiast "zajebiście", "zaiste", zamiast "zajebiste", itd...

To była chyba lekcja przyrody, albo biologii. Facetka opisuje na tablicy rodzaje komórek, a my gadamy z Adrianem. Coś tam śmieszkujemy i nagle Adrian:
- HEH, ZAJ-STE XD
facetka:
- Coś ty powiedział?!?!
- Zajste...
- Ahaaa... No bo usłyszałam inaczej...
- No to chujowo usłyszałaś...

Czasem tęsknie za jego podejściem do życia.
0.31379699707031