57
Dobry dzień,
Licząc na Waszą pomoc, dobrą pamięć oraz chęć pomocy zwracam się do tego jakże zacnego grona o wsparcie. 
Kuzynka miała urodziny wczoraj, w sobotę Walentynki, urodziny narzeczonej w maju, mamy w marcu, a z kasą bardzo cienko. Niestety po zamknięciu ropuchy skończyło się długami. Tak wiem... kto mógł się spodziewać.... Ale do rzeczy. Zapewne wielu z Was będą na tym etapie czytania tego wpisu już zaczyna mieć przeczucie, że jest to prośba o pomoc finansową. Otóż kurwa nie. Chociaż jak ktoś ma parędziesiąt tysięcy PLN zbędnych to chętnie przygarnę. Wymyśliłem inne rozwiązanie na tą chujnie. Przypomniałem sobie o Panu od drucianych drzewek. O tym, który jako pierwszy zaczął je tu wrzucać. Wymyśliłem, że sam zrobię coś fajnego, a stosunkowo niedrogiego. Podstawy opowiedział mi wujek Gugel. Niestety jest parę drobnych rzeczy typo wykończenie albo listki i o tym niewiele znalazlem. Kojarzę, że w swoich dzidach opowiadał o procesie. Pamięta ktoś może nick? 
P.S. Jeśli to czytasz Drutociany Medrcze i zechcesz poświęcić chwilę swojego czasu i ogrom wiedzy to odezwij się do mnie na PW proszę.

Dziękuję za uwagę i z góry za pomoc,
Pozdrawiam i WYPIERDALAM,
Anon
0.24930310249329