wielka brytania ma w planach wprowadzenie szerokiego bana na socjale (tak jak zrobiła to australia) dla wszystkich do lat 16
oczywiście wiadomo, że chodzi o cenzurę i kontrolę internetu, bo dostęp do tych środków przekazu będzie weryfikowany albo biometrycznie albo dokumentami, co pozwoli powiązać wpisy z osobą w większości przypadków
wiadomo też, że komuchy logiką nie grzeszą, więc to bardziej pytanie retoryczne:
jak to jest, że 15 latek nie jest wystarczająco dojrzały, żeby używać strony internetowej z kolegami (tak, wiem o patologiach algorytmów, ale można też nie wylewać dziecka z kąpielą) a jednocześnie - co ważne - dla TYCH SAMYCH LUDZI jest oczywiste, że 4 - 5 - 6 latek może podjąć wiążącą i 'przemyślaną' decyzję o przyjmowaniu środków hormonalnych, które mają zmienić mu płeć i poczynić nieodwracalne zmiany fizyczne w organiźmie?
oczywiście cytując klasyka, wiadomo, że ta dyskusja nie ma sensu i "zabić kurwa tych ludzi", ale naprawdę nie ogarniam jak chodzący, oddychający człowiek, który (najczęściej) nie wypróżnia się pod siebie może mieć tak zjebany łeb, że mu się to spina...
oczywiście wiadomo, że chodzi o cenzurę i kontrolę internetu, bo dostęp do tych środków przekazu będzie weryfikowany albo biometrycznie albo dokumentami, co pozwoli powiązać wpisy z osobą w większości przypadków
wiadomo też, że komuchy logiką nie grzeszą, więc to bardziej pytanie retoryczne:
jak to jest, że 15 latek nie jest wystarczająco dojrzały, żeby używać strony internetowej z kolegami (tak, wiem o patologiach algorytmów, ale można też nie wylewać dziecka z kąpielą) a jednocześnie - co ważne - dla TYCH SAMYCH LUDZI jest oczywiste, że 4 - 5 - 6 latek może podjąć wiążącą i 'przemyślaną' decyzję o przyjmowaniu środków hormonalnych, które mają zmienić mu płeć i poczynić nieodwracalne zmiany fizyczne w organiźmie?
oczywiście cytując klasyka, wiadomo, że ta dyskusja nie ma sensu i "zabić kurwa tych ludzi", ale naprawdę nie ogarniam jak chodzący, oddychający człowiek, który (najczęściej) nie wypróżnia się pod siebie może mieć tak zjebany łeb, że mu się to spina...