Może i takie pieprzenie, ale pytanie, czy nie uważacie, że niektóre kraje i rządzący używają teraz Rosji i potencjonalego jej ataku na UE i NATO jako temat zastępczy w sferze informacyjno-politycznej?
Ostatnio gdzieś czytałem, że kolejna ważna osoba już gada, że potencjalny atak już do 12 miesięcy itp. Takie trochę gadka szmatka, zważając jak ich specjalna 3 dniowa operacja radzi sobie z niby słabą Ukrainą i ok. pomijając te kwestie Rus i Ukr i jaki tam jest rozkład sił i pieniędzy, ale sama gadka polityków, wojskowych itp.
Tak trochę trzymanie społeczeństwa w strachu itp. Ma to swoje dobre strony, ale jak znów słyszę kolejną ekspertyzę to mam takie...
Ostatnio gdzieś czytałem, że kolejna ważna osoba już gada, że potencjalny atak już do 12 miesięcy itp. Takie trochę gadka szmatka, zważając jak ich specjalna 3 dniowa operacja radzi sobie z niby słabą Ukrainą i ok. pomijając te kwestie Rus i Ukr i jaki tam jest rozkład sił i pieniędzy, ale sama gadka polityków, wojskowych itp.
Tak trochę trzymanie społeczeństwa w strachu itp. Ma to swoje dobre strony, ale jak znów słyszę kolejną ekspertyzę to mam takie...