Świat
8 m
11
Nie od dziś wiadomo, że władza deprawuje. A władza ostateczna deprawuje podwójnie. Kiedy dzieliłem się moimi przemyśleniami, obserwacjami oraz informacjami, które udało mi się znaleźć podczas lurkowania po internecie. Nazywali mnie idiotą. Dzisiaj kiedy to wszystko wychodzi na światło dziennie. Na ich twarzach nie widze nawet kszty przejęcia się tym. Społeczeństwo jest już tak rozjebane, że przypominają mi się filmy amerykańskie z lat 80'-00' gdzie w wielu produkcjach pojawiała się postać bezdomna, która dzierżyła tabliczke "The end is near". To jak wpływają na ogóły, na całe masy ludzi, na miliardy istnień. Ta cała inżynieria społeczna, podprogowe wpływanie na ludzi, uczyniło z nas totalnych niewolników, uzależniło masy od swoich panów. Wrzucam to tak na lóźno, może komuś otworzą się klapki, może ktoś się wreszcie wkurwi.