19
Ostatnio robiąc zakupy w Biedronce widziałem jak opróżniają pełny butelkomat i wszystkie butelki były tam zgniecione na płasko...
W takim razie wymagają od nas nie uszkodzonych butelek TYLKO po to, żeby automat mógł zidentyfikować butelkę, bo tam sprawdza nie tylko kod kreskowy, ale też m.in etykiete, kształt itp.
Ostatnio Biedronka wprowadziła alternatywę w postaci kartonowych butelkomatów, gdzie stoi pracownik ze skanerem i skanuje tylko kod kreskowy.
Teraz pytanie:
Po chuj mamy trzymać powietrze w butelkach zamiast je normalnie zgnieść skoro i tak potem są zgniatane w butelkomacie?
Skoro przy kartonie na butelki pracownik skanuje je ręcznie, to nie widzę logicznej różnicy między zgniecioną a nie zgniecioną butelką, byle by kod kreskowy się zgadzał...
W takim razie wymagają od nas nie uszkodzonych butelek TYLKO po to, żeby automat mógł zidentyfikować butelkę, bo tam sprawdza nie tylko kod kreskowy, ale też m.in etykiete, kształt itp.
Ostatnio Biedronka wprowadziła alternatywę w postaci kartonowych butelkomatów, gdzie stoi pracownik ze skanerem i skanuje tylko kod kreskowy.
Teraz pytanie:
Po chuj mamy trzymać powietrze w butelkach zamiast je normalnie zgnieść skoro i tak potem są zgniatane w butelkomacie?
Skoro przy kartonie na butelki pracownik skanuje je ręcznie, to nie widzę logicznej różnicy między zgniecioną a nie zgniecioną butelką, byle by kod kreskowy się zgadzał...