Dyskusje ogólne
8 m
10
do końca
lewa-prawa
Jeden-drugi
1-2
Jak mnie wkurwia wjeżdżanie 100m przed końcem pasa albo jak ten przed wjeżdza to ten za nim też musi z tego miejsca gdzie stoi zamiast dojechać do końca pasa który się kończy. Dzisiaj jadę i zwężka, ja na lewym, jedno auto zjechało na prawy, czekam aż następny przejedzie obok mnie żeby za niego wjechać a ten stoi łaskawie mnie wpuszcza, a za nim sznur aut. Bądź tu mądry. Jeszcze dziękują, jak się "wpuści" , awaryjnymi jakby to nie był zasrany obowiązek. Jak przejeżdzacie na zielonym to też machacie tym co akurat mają czerwone?
Prawdziwa zabawa zaczyna się jak do akcji wchodzi tir z moich obserwacji jeden wpuszczony tir = dwie osobówki. Ja pierdole, co za kraj. Jak już zostanę dyktatorem to wrócę pierwszeństwo na pasach tak jak powinno być, zasugeruję przestrzeganie przepisu jazdy na suwak, a potem abdykuję. Dobranoc
lewa-prawa
Jeden-drugi
1-2
Jak mnie wkurwia wjeżdżanie 100m przed końcem pasa albo jak ten przed wjeżdza to ten za nim też musi z tego miejsca gdzie stoi zamiast dojechać do końca pasa który się kończy. Dzisiaj jadę i zwężka, ja na lewym, jedno auto zjechało na prawy, czekam aż następny przejedzie obok mnie żeby za niego wjechać a ten stoi łaskawie mnie wpuszcza, a za nim sznur aut. Bądź tu mądry. Jeszcze dziękują, jak się "wpuści" , awaryjnymi jakby to nie był zasrany obowiązek. Jak przejeżdzacie na zielonym to też machacie tym co akurat mają czerwone?
Prawdziwa zabawa zaczyna się jak do akcji wchodzi tir z moich obserwacji jeden wpuszczony tir = dwie osobówki. Ja pierdole, co za kraj. Jak już zostanę dyktatorem to wrócę pierwszeństwo na pasach tak jak powinno być, zasugeruję przestrzeganie przepisu jazdy na suwak, a potem abdykuję. Dobranoc