5
Oddział US Marines leci samolotem transportowym  na misję do Iranu. W trakcie lotu dowódca prowadzi odprawę. 
- Słuchajcie żołnierze! To nie zabawa, lecimy wprowadzać demokrację na tym zadupiu. Nasz rząd zdecydował że tym razem wypłacamy nagrody, a więc: za każdy terrorystyczny, arabski, spocony łeb otrzymacie tysiąc dolarów nagrody. Za parę uszu tych wychudzonych, zawszonych kozoojebców 250 dolarów. Rozumiecie?
Zagrzani Marines głośno wykrzykują:
- Oorah!
Samolot ląduje, Marines natychmiastowo wybiegają i zabierają się do roboty. Po kilku godzinach wacają z dziesiątkami worków pełnych uciętych głów, uginają się pod łańcuszkami zrobionymi z uszu. Marines widać zmęczeni ale zadowoleni, motywacja w postaci nagród pieniężnych widocznie zadziałała. Jeden z nich wychodzi na przód i melduje dowódcy:
- Melduje. Opór minimalny, wzieliśmy ich z zaskoczenia. Straty własne - zero. W pierwszym uderzeniu dopadliśmy i wyeliminowaliśmy 237 celów, na co dowody leżą tutaj przed Panem dowódcą! Wyzwalanie miejscowej ludności idzie znakomiecie.  Melduje że po krótkim odpoczynku i uzupełnieniu zapasów jesteśmy gotowi do kolejnego uderzenia!
Dowódca patrzy zdziwiony i odpowiada:
- Chłopaki, ale to dopiero międzylądowanie w Berlinie...
0.25418400764465