6
4 lipca 1989 r. radziecki MiG-23 wystartował z Bagicza pod Kołobrzegiem. Chwilę po oderwaniu się od pasa pilot, pułkownik Nikołaj Skuridin odnotuje spadek mocy silnika na bardzo małej wysokości. Podejmuje decyzję o katapultowaniu się nad Bałtykiem.

Silnik w maszynie po chwili odzyskuje pełny ciąg i samolot leci dalej na autopilocie. Maszyna wznosi się  kontynuując lot na zachód, przelatuje nad NRD i RFN. Poderwane do lotu myśliwce NATO przechwytują maszynę, ale widzą pustą kabinę i stabilny lot. Widząc że maszyna leci bez pilota i nie stwarza zagrożenia nie podjęto decyzji o strąceniu wrogiego samolotu.

Po ponad godzinie i ok. 900 km lotu paliwo się skończyło. MiG spada w Belgii, w miejscowości Bellegem.  W rozbitym domu ginie 19-letni mieszkaniec

Nie był to sabotaż tylko wyjątkowy splot awarii, procedur i technologii, która działała dokładnie tak, jak została zaprojektowana (nawet gdy w kabinie nie było pilota).

Wystarczył inny odczyt sytuacji przez dowództwo NATO aby ten incydent odwrócił losy historii Europy pogrążonej wciąż w zimnej wojnie.
900 km bez pilota.
900 km bez pilota.
900 km bez pilota.
900 km bez pilota.
900 km bez pilota.
900 km bez pilota.
0.2492151260376