Dyskusje ogólne
7 m
20
Był u mnie na wiosce dziadek. Jego syn był ormowcem, wiecie taki nadgorliwiec którego wszyscy nienawidzili. Dziadzia w latach 90' zaczął chodzić do kościoła w pełnym mundurze z Virtuti na szyji.
Co się okazało, oczywiście dziadek nie był żadnym konspiratorem tylko członkiem grupy rozbujniczej podczas drugiej wojny. Z mafii handlującej mięsem pod karczewem (parę km. od Warszawy).
Przez ich działalość jedną wioskę niemcy póścili z dymem, bo ją wcześniej okradli i niemiaszki nie dostali kontyngentu.
Chuj głupi kupił sobie mundur i medale i udawał zasłóżonego partyzanta.
O takich historiach Bączyk nagrał podcast i całkiem dobrze to tam przedstawia a moja jest z pierwszej ręki.
Tak więc uwarzajcie na tych kombatantów bo jest naprawdę wielu udających wojsko, co gorsza, często są zapraszani na oficjalne imprezy.
Co się okazało, oczywiście dziadek nie był żadnym konspiratorem tylko członkiem grupy rozbujniczej podczas drugiej wojny. Z mafii handlującej mięsem pod karczewem (parę km. od Warszawy).
Przez ich działalość jedną wioskę niemcy póścili z dymem, bo ją wcześniej okradli i niemiaszki nie dostali kontyngentu.
Chuj głupi kupił sobie mundur i medale i udawał zasłóżonego partyzanta.
O takich historiach Bączyk nagrał podcast i całkiem dobrze to tam przedstawia a moja jest z pierwszej ręki.
Tak więc uwarzajcie na tych kombatantów bo jest naprawdę wielu udających wojsko, co gorsza, często są zapraszani na oficjalne imprezy.