> Premier dwa dni temu: „ceny paliw nie wzrosną”.
> Dwa dni później: diesel 7,50. No kurwa wizjoner gospodarczy, tylko prognozy mu się rozjeżdżają szybciej niż ceny na stacji.
> Za PiS baryłka 120$, dolar 4,30 – paliwo ~8 zł i pół kraju darło ryja.
> Teraz baryłka 80$, dolar 3,70 – a na dystrybutorze prawie ta sama cena.
> Na świecie taniej w chuj, a u nas dalej dojenie kierowców jak starej krowy.
> Ale spokojnie, już wjeżdża tłumaczenie uśmiechniętych: to wina PiS.
> Dlatego, że ktoś kiedyś w sejmie krzyknął „Trump”.
> Jeszcze chwila i się dowiemy, że drogie paliwo to przez to, że Kaczyński źle oddychał w 2017.
> Poki co Trump, prawica i ży.. wiadomo.
> Dwa dni później: diesel 7,50. No kurwa wizjoner gospodarczy, tylko prognozy mu się rozjeżdżają szybciej niż ceny na stacji.
> Za PiS baryłka 120$, dolar 4,30 – paliwo ~8 zł i pół kraju darło ryja.
> Teraz baryłka 80$, dolar 3,70 – a na dystrybutorze prawie ta sama cena.
> Na świecie taniej w chuj, a u nas dalej dojenie kierowców jak starej krowy.
> Ale spokojnie, już wjeżdża tłumaczenie uśmiechniętych: to wina PiS.
> Dlatego, że ktoś kiedyś w sejmie krzyknął „Trump”.
> Jeszcze chwila i się dowiemy, że drogie paliwo to przez to, że Kaczyński źle oddychał w 2017.
> Poki co Trump, prawica i ży.. wiadomo.