Dyskusje ogólne
7 m
39
Sam już dawno sie rozszedłem z kościołem już bardzo dawno temu ale szanuję ludzi wierzących, każdy wierzy w to co chce i o ile tego na siłe nie narzuca innym to jest wszystko wporządku.
Tymbardziej zaskoczyła mnie ostatnio onformacja o projekcie obywatelskim jaki został złożony w sprawie podatku na kościół. Jeśli chciałbym aby jeszcze więcej osób zadeklarowało swoje odejście od kościoła to z pewnością jednym z pomysłów było by wprowadzenie 8% podatku na kościół dla ludzi należących do kościoła. I to nie dobrowolnego podatku czy odpisu od podatku jak to mam miejsce w przypadku OPP tylko dodatkowego podatku ponad to co już płacimy.
Jak tylko pojawi sie taka ustawa jako projekt w sejmie gwarantuję wam że nagle okaże się że 99% polaków jest niewierzących a kościół zostanie zasypany wnioskami o apostazję.
Sam, mimo iż nie wierzę w te kocopoły które wykłada kościół z racji urodzenia zostałem gdzieś wciągnięty na listę kościoła i zapewne w dalszym ciągu gdzieś figuruję bo nigdy nawet nie chciało mi się nic w tym zakresie robic ale pojawienie się projektu takiej ustawy z pewnością popchnie do sformalizowania mojego niebytności w kościele katolickim.
Ten projekt to na 100% nie jest działanie nikogo kto by chciał dobrze dla kościoła, tak to widzę.
Tymbardziej zaskoczyła mnie ostatnio onformacja o projekcie obywatelskim jaki został złożony w sprawie podatku na kościół. Jeśli chciałbym aby jeszcze więcej osób zadeklarowało swoje odejście od kościoła to z pewnością jednym z pomysłów było by wprowadzenie 8% podatku na kościół dla ludzi należących do kościoła. I to nie dobrowolnego podatku czy odpisu od podatku jak to mam miejsce w przypadku OPP tylko dodatkowego podatku ponad to co już płacimy.
Jak tylko pojawi sie taka ustawa jako projekt w sejmie gwarantuję wam że nagle okaże się że 99% polaków jest niewierzących a kościół zostanie zasypany wnioskami o apostazję.
Sam, mimo iż nie wierzę w te kocopoły które wykłada kościół z racji urodzenia zostałem gdzieś wciągnięty na listę kościoła i zapewne w dalszym ciągu gdzieś figuruję bo nigdy nawet nie chciało mi się nic w tym zakresie robic ale pojawienie się projektu takiej ustawy z pewnością popchnie do sformalizowania mojego niebytności w kościele katolickim.
Ten projekt to na 100% nie jest działanie nikogo kto by chciał dobrze dla kościoła, tak to widzę.