Wczoraj oglądałem z dziećmi na Puls 2 Kacze Opowieści.
Kiedyś to było, te bajki dzisiaj to w ogóle nie mają podjazdu.
Sknerus do Śmigacza rzucił tak kreatywną obelgę, że ja nawet nie wiem.
"Musisz być mistrzem reinkarnacji, bo to niemożliwe, żebyś stał się tak głupi tylko za jednego życia."
Odcinek był o tym jak Śmigacz zosał astronautą i polecial na Marsa. Swoją drogą fabuła też zakręcona bardziej niż latający potwór spaghetti.
Teraz to porównać do np. Bluey gdzie dziecko dyryguje dorosłymi fajtłapami. Ech..
Kiedyś to było, te bajki dzisiaj to w ogóle nie mają podjazdu.
Sknerus do Śmigacza rzucił tak kreatywną obelgę, że ja nawet nie wiem.
"Musisz być mistrzem reinkarnacji, bo to niemożliwe, żebyś stał się tak głupi tylko za jednego życia."
Odcinek był o tym jak Śmigacz zosał astronautą i polecial na Marsa. Swoją drogą fabuła też zakręcona bardziej niż latający potwór spaghetti.
Teraz to porównać do np. Bluey gdzie dziecko dyryguje dorosłymi fajtłapami. Ech..