28
Uszanowanie podziemni Panowie i Panie. Ostatnio do łask wraca retrogranie. W sensie zawsze było w łaskach, bo nic tak nie robi dnia jak partyjka w Tekkena, szybki ghostrun w Colinie 2, czy po raz setny zajebanie Butchera w diablowych podziemiach. Z pomocą oczywiście znaleźli się producenci hardware z pierdylionem retrokonsol. Niby spoko, przecież za niecałe 3 stówy masz OLED ekran 4 i pół cala, analog gałki i spusty, pełny wypas. No właśnie nie, to oszukiści. O niebo lepszy wypas trzymasz właśnie w łapie(no chyba, że akurat walisz konia, ja nie o tym, po prostu zakładam, że przeglądasz dzidkę na telefonie). Nie ma kurwa nic bardziej zajebistego od emulowania starszych systemów niż android. Przy chujowym telefonie z 1gb ramu i prockiem na korbę, odpaliusz wszystko do pierwszego PSX, oczywiście z nim włącznie. Zabawa zaczyna się, przy 6gb ramu i prockiem pokroju któregoś helio. Chlopaki na githubie odjebali zajebisty kawał roboty i dojebali emulator PSP tak dojebany, że emuluje nie tylko gry, ale cały interfejs. Było tam pare naprawdę zajebistych tytułów, choćby Dantes Inferno, w które grałem kurwa na x360. Ja mam teraz aktualnie motkę g73 5G. To jest kurwa coś, tel za wtedy nie cały tysiak pozwala mi napierdalać w sporo gier z ps2, gamecuba i praktycznie wszystkie z mitycznego Dreamcasta. Jestem właśnie na ostatnim rozdziele Max Payne 2: Jesień Maksa Pejna, ukończyłem Snejka Eatera na hardzie(tu niestety były spadki klatek w chuj zawsze przy zbiornikach wodnych), Resident Evil 4 chyba ze trzy razy, loza tym właśnie dobijam do 100% Tony Hawk Pro Skater 2 w wersji na ostatnią maszynę od Segi. Ale to nie jest koniec, miałem przez chwilę lepszy tekefon, to była też motka, edge 50 fusion. Tam juz było kozacko, działały wyścigajki i pierwszoosobowe strzelanki z ps2. Burnout, NFS underground, Black, pierwsze CoD - y. No i emulator vity, napierdalałem na telefonie w jebane borderlands 2, na dwukrotnie podbitej rozdzielczości przy stabilnym 60fps. A to nie był jakiś fon z górnej półki. Konkluzja: po co kupować te wszystkie pierdolniki? Emulować KAŻDY może, czasem lepiej, czasem gorzej. Podobno telefony ze snapdragonem 8 bez przeszkód emulują pierwszego switcha. Nie żebym namawiał do piractwa, chodzi mi tylko o to, żeby jebać żydów. A, i najważniejsze. Pad, czyli kontroler. Używałem różnych, od gówien z uchwytem za 25pln(żywotność przycisków ok. miesiąc) po 8bit do ultimate. Fajny, teleskopowy, nie do zajebania, ale... Na bluetooth. Nie jestem jakimś hardcore graczem, ale przy zręcznościówkach jest ten jebany input lag. Także polecam coś bezpośrednio pod usb, oczywiście najpierw zrobić risercz, bo nie każdy fon obsługuje protokoły sterowania. No i tyle od e mje, udanego grania. 

PS: ten post szkaluje jedynie chińskie gówna na emulatorach, taki np. Lenovo Legion Go to jest kurwa kombajn moblinego grania i zasługuje na każdą wydaną złotówkę.
0.063941955566406