63
List episkopatu Polski mający być odczytany w każdym z kościołów w Polsce. Kto był w dziś w kościele to przypomnę a temu komu się nie chciało to sprezentuje jakichś to nowości uczą w KK nasi drodzy biskupi – zaczniemy łagodnie ale w poprzek nastojów katolików:
„Jednym z takich śmiertelnych deficytów miłości, był (i niestety ciągle jeszcze pozostaje) ANTYSEMITYZM. Ale i z tej „śmierci” wyprowadził (i wyprowadza) nas Pan – szczególnie w ciągu ostatnich 60 lat – dzięki wydarzeniom, które czujemy się zobowiązani wszystkim nam przypomnieć. 13 kwietnia br. minie czterdzieści lat od dnia, gdy biskup Rzymu, następca św. Piotra, po raz pierwszy od czasów apostolskich przekroczył próg żydowskiego domu modlitwy. Tamtego wiosennego wieczoru, po serdecznym wzajemnym uściskuz głównym rabinem Rzymu Elio Toaffa, św. Jan Paweł II wszedł do rzymskiej synagogi w uroczystej procesji[…]”

Macie problem z nazywaniem żydów starszymi braćmi w wierze? Już nie możecie mieć…
„Przypomnijmy dziś jego[JP2] słowa. „Po pierwsze, Kościół Chrystusowy odkrywa swoją więź z judaizmem, wgłębiając się we własną tajemnicę. Religia żydowska nie jest dla naszej religii zewnętrzna, lecz w pewien sposób wewnętrzna. Mamy zatem z nią relacje, jakich nie mamy z żadną inną religią. Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i w pewien sposób, można by powiedzieć, naszymi starszymi braćmi”.”

To co byli antysemici? Gotowi na gwóźdź programu?
„W wielu miejscowościach – nieraz tuż obok nas, czasem nieco dalej – znajdują się ocalałe z wojennej zawieruchy synagogi. W większości z nich nie rozbrzmiewa już dziś głos radosnej szabatowej modlitwy. Są jednak i takie, które tętnią religijnym życiem. Podążając śladem św. Jana Pawła II, odwiedźmy 13 kwietnia synagogę. Wspomnijmy mężczyzn i kobiety, których modlitwami przez wieki nasiąkały mury bożnic. A tam, gdzie jest to możliwe, spotkajmy się z żydowskimi siostrami i braćmi. Pamiętając, że zawsze modlimy się za nich w liturgii wielkopiątkowej, prosząc Boga, aby lud, który On jako pierwszy nabył na własność, „wzrastał w wierności Jego przymierzu” i mógł „osiągnąć pełnię odkupienia”. Bo „nie ma żadnych wątpliwości, że Żydzi są uczestnikami Bożego zbawienia, ale jak to może być możliwe bez wyraźnego wyznawania Chrystusa – jest i pozostanie niezgłębioną tajemnicą Bożą”.”

KK zaszedł już w to miejsce że twierdzi że nie trzeba wyznawać Jezusa Bogiem żeby być zbawionym - i to nie że się JP2 wymskło skoro jest to powtarzane przez najwyższą hierarchię w KK. No muzułmanie też Jezusa nie wyznają jako Boga ale jako religia rzekomo Abrahamowa i ona znajdzie miejsce w synkretycznej globalnej religii jaką coraz wyraźniej chce reprezentować KK – w końcu wszyscy wierzą w tego samego boga i wszystkie religie prowadza od niego, prawda? 

https://www.diecezja.kielce.pl/list-pasterski-kep-na-22-marca
0.059906959533691