10
Gosia z pracy poprosiła żebym naprawił jej komputer w domu. Na wejściu proponuję mi wino, że niby jak mam naprawić komputer po pijaku?
W dodatku w pokoju ciemno, świeczki się tylko palą, to się pytam czy prądu nie ma?
I chyba termostat sie zjebał i grzał na maksa, bo praktycznie w samej bieliźnie była.
No i na koniec okazało się, że komputer oczywiście działa.
Ech te baby...dupę zawracają.
0.28422713279724