4
26-letni Chris postanowił w nietypowy sposób wyrazić więź ze swoim psem o imieniu Bear. Po adopcji zauważył na jego brzuchu tajemniczy tatuaż, który jak mu się wydawało mógł być śladem trudnej przeszłości zwierzęcia.

Przekonany, że pies został w jakiś sposób „naznaczony”, poczuł złość i współczucie. W geście solidarności zdecydował się zrobić sobie identyczny tatuaż. Swoją historią podzielił się w mediach społecznościowych, licząc na wsparcie i zrozumienie.

Reakcja internautów była jednak zaskakująca.

Szybko wyjaśniono mu, że znak na brzuchu psa nie miał nic wspólnego z przemocą. To standardowe oznaczenie stosowane przez weterynarzy, informujące, że zwierzę zostało wykastrowane.
Psiarze
0.25121188163757