44
Odstawiam dziś młodego do przedszkola, w przebieralni obok mnie 2 matki z dzieciakami, i taka rozmowa .... Wczoraj pojechałam zatankować auto, gadałam przez telefon z Kaśką , i się tak zaglądałam że wlałam benzyny do mojego dizla. Gdy się zorientowałam to poszłam zapłacić i chciałam odjechać żeby auto odstawić na parking, i poczekać na męża.
Ale gdy odpaliłam auto odjechałam kawałek to silnik zdechł i nie chciał odpalić, choć próbowałam parę razy. Gdzy mój przyjechał, to myślałam że mnie zabije ale zaczęłam się na niego dzrzec że to on jest facet i powinien tankować auto a nie ja kobieta i strzeliłam focha 

Myślę sobie ja pierdole zajebał bym babę gdyby to mnie spotkało.

A jej koleżanka hi hi to ja miałam podobnie
Jechałam do roboty i zobaczyłam że pali mi się taka żółta lampka Aladyna. Sprawdziłam i się okazało że mam mało oleju. 
Ale myślę plac mam do roboty jeszcze 10 km dam radę. Gdy dojechałam do roboty lampa była już czerwona i auto jakoś głośniej chodziło.
Po robocie byłam zamyślona i pojechałam do domu. 2 dni później auto pojechało na lawecie okazało się że silnik zatarty.moj wściekły, to zrobiłam mu awanturę że ja się nie znam i on powinien sprawdzać auto a nie ja. I ma teraz za swoje jak kupuje mi złomu do dojazdów do pracy a mówiłam ,ze chce  mini.....

Caly dzien mi to po glowie chodzilo, zastanawialem sie co bym zrobil na miejscu tych facetow 
0.30298280715942