Humor
7 m
34
Kolejne zakupy w dino z półki piwnej. Tyle, że chuj wi jak to nazwać, bo piwem na pewno nie. Niby w składzie ma chmiel i słód, tyle, że na samym końcu za sokami, koncentratami i aromatami.
Zawiodłem się tym okrutnie. Czasem nawet lubię napić się garaża - lemona albo spritza. Tak dla sportu. Ale tutaj to kurwa sport ekstremalny jest. Smakuje to to, jakby do kadzi ktoś wrzucił kostkę mydła o smaku very kurwa berry i dolał spirytusu. Czuć wyraźne uderzenie tych oktanów, zupełnie nie piwne wrażenie. Łohyda. A jakie to kruca fuks drogie...
Idę to paskudztwo zapić Browarnym
Zawiodłem się tym okrutnie. Czasem nawet lubię napić się garaża - lemona albo spritza. Tak dla sportu. Ale tutaj to kurwa sport ekstremalny jest. Smakuje to to, jakby do kadzi ktoś wrzucił kostkę mydła o smaku very kurwa berry i dolał spirytusu. Czuć wyraźne uderzenie tych oktanów, zupełnie nie piwne wrażenie. Łohyda. A jakie to kruca fuks drogie...
Idę to paskudztwo zapić Browarnym