Polityka
7 m
42
Sięgam pamięcią przełomu wieków. Wtedy co roku odbywał się festiwal wstrzymywania przyjęć na koniec roku, bo kasy ni ma i chuj. I każdy chory zapierdalał 2go stycznia się w kolejce na termin ustawić.
Ale jeszcze nie było tak, żeby kasa się w marcu kończyła.
To nawet jak na ryżego to jest nowa jakość jebania polaka robaka.
Ale jeszcze nie było tak, żeby kasa się w marcu kończyła.
To nawet jak na ryżego to jest nowa jakość jebania polaka robaka.