Dyskusje ogólne
7 m
7
Skandaliczna sytuacja w stołecznej policji. Funkcjonariusze byli wysyłani przez przełożonych po prezenty dla ich rodzin, mieli przywozić im obiady, zamówienia co chętnie by zjadł ich przełożony były wysyłane smsem. Policjanci robili także za taksówki, gdy pijani ludzie wracali z libacji na komendzie. Wszystko w trakcie służby za pieniądze podatników.
"Jeździliśmy po obiady dla przełożonych i prezenty dla ich bliskich, odwoziliśmy ludzi po libacjach na komendzie. To wszystko w czasie, kiedy powinniśmy ścigać przestępców" - alarmuje policjantka.
https://wydarzenia.interia.pl/mazowieckie/news-zamieniali-nas-w-sluzacych-raport-ktory-moze-wstrzasnac-wars,nId,23319672
"Jeździliśmy po obiady dla przełożonych i prezenty dla ich bliskich, odwoziliśmy ludzi po libacjach na komendzie. To wszystko w czasie, kiedy powinniśmy ścigać przestępców" - alarmuje policjantka.
https://wydarzenia.interia.pl/mazowieckie/news-zamieniali-nas-w-sluzacych-raport-ktory-moze-wstrzasnac-wars,nId,23319672