35
Straciłem prawko 10lat temu na 3 lata za 0,3promila. Po dwóch latach poszedłem do sądu i uzyskałem złagodzenie. Przeszedłem psycho, nie przeszedłem lekarza medycyny pracy, mówił że muszę przejść oddiablanie, bo mu się wątroba nie podoba. Olałem temat, bo nauczyłem się żyć bez auta.
Teraz chce mi się wreszcie ogarnać temat, rodzina się powiększa, trzeba i tyle. Termin: grudzień październik październik koniec lipca, biorę koniec lipca. Pani przez telefon mówi, wszystkie dokumenty ze sprawy, wszystkie badania itp. Nie, że nie mam, ale z przed tylu lat im przyciągać?
Jakieś to chore jest, a typ mi powie, no nie przeszedłeś oddiablania.
Jeden zakaz i ogarnąć wszystko 10lat bez samochodu, chyba jestem pizda, jak tu tyłu weteranów na naszych drogach.
Teraz chce mi się wreszcie ogarnać temat, rodzina się powiększa, trzeba i tyle. Termin: grudzień październik październik koniec lipca, biorę koniec lipca. Pani przez telefon mówi, wszystkie dokumenty ze sprawy, wszystkie badania itp. Nie, że nie mam, ale z przed tylu lat im przyciągać?
Jakieś to chore jest, a typ mi powie, no nie przeszedłeś oddiablania.
Jeden zakaz i ogarnąć wszystko 10lat bez samochodu, chyba jestem pizda, jak tu tyłu weteranów na naszych drogach.