Humor
6 m
33
Jestem se w biedrze, kupuję padlinę. Koło mnie wielki dresiarz z mordą zakapiora zagląda do lodówek.
Podbiega kaszojad i pada tekst:
- Tata chcesz mocię? Tata, chcesz mocię?
- Ooo! Bardzo chętnie.
Popatrzyłem z pogardą, pomyślałem ale z niego jednostrzałowiec...
Na ojca głowy nie podniosłem ze strachu i poszedłem w swoją stronę.
Nie każdy bohater nosi jesteśmy tacy sami.
Podbiega kaszojad i pada tekst:
- Tata chcesz mocię? Tata, chcesz mocię?
- Ooo! Bardzo chętnie.
Popatrzyłem z pogardą, pomyślałem ale z niego jednostrzałowiec...
Na ojca głowy nie podniosłem ze strachu i poszedłem w swoją stronę.
Nie każdy bohater nosi jesteśmy tacy sami.