9
Moje pierdololo o fabule Detorit Become Human więc możesz pominąć jak nie chce ci się czytać czyjś wypocin

Właśnie skończyłem (po kilku podejściach) i wszyscy mi przeżyli itp.
Jest to świetna gra, ma dobracowany gameplay, efekty, menu główne z postacią, na którą jest wpływ poprzez wybory itp.
Fabuła to także niezły majstersztyk, wiele opcji rozowju, a każdy wybór ma swój efekt w przyszłości.

Cała gra jest niczym innym jak grą na emocjach gracza i jego poczuciu równości, walki o swoje oraz świadomości tego, że człowiek to człowiek umrze to koniec, a maszyne zawsze można odbudować, ale pytanie gdzie jest granica między człowiekiem, a maszyną jeśli odczuwa to samo ?

I ten filozoficzny aspekt idealnie wgryza się w człowieka powodując świetną imersję, niestety na końcu gdy Conor zmieni się jednak w defekta cyberlife przejmuje kontrole i tu moim zdaniem zjebali

no zjebali koncertowo dodając "korporacja jest zła więc trzeba ją ujebać". Wiadomo korpo rzadko robi coś dobrze(szczególnie w realnym świecie), ale ten aspekt jest już oklepany nie tylko w grach, ale i w filmach. Lepiej byłoby jakby to graczowi zostawili ten ostatni wybór, a tak pokazują, że jest tylko jedno "właściwe zakończenie" bo pokazali wszystkie karty czyli co zrobi cyberlife 

Przez to człowiek nie zagra od nowa chcąc szukać nowego finału bo już zobaczył "jedyne właściwe rozwiązanie". Gdyby gra miała kilka zakończeń to człowiek by spędził nad nią więcej czasu  
0.072274923324585