3
Poszła kobieta na rynek, a tam słyszy jak jeden z gości krzyczy:

- Komary,komary, unikalne komary, jedyne 5 złotych sztuka!

Zdziwiona podchodzi i pyta:

- Panie,co pan tu za oszustwo ludziom wciska?! Komary po 5 złotych?

Oszalałeś pan czy co?"

- Ależ proszę pani, to są specjalne, tresowane komary. Jak Pani kupi takiego jednego, weźmie do domu, położy się i wypuści komara - to on zrobi pani tak dobrze, jak pani jeszcze przedtem nie miała...

- Panie, żarty pan sobie robisz, tresowany komar też coś!

- Mówię pani, że to szczera prawda, żaden kit. Zresztą jak się pani nie spodoba, to za komara zwracam pieniądze.

Myślikobieta: "a co tam, 5 złotych nie majątek, zobaczymy...".

Facet zapakował jej komara do słoika.

Baba leci w te pędy do chaty, rozbiera się, kładzie na łóżku, rozkłada nóżki, odkręca pokrywkę, komar wylatuje i siada na żyrandolu. Baba, cała napalona czeka, a tu nic! Wkurzona dzwoni do typa...

- Panie,co za kit! Miało być dobrze, a tu komar siedzi na żyrandolu i nic.

Co to zatresowanie!

-Niemożliwe, coś musiała pani zrobić nie tak, za 5 minut do pani przyjadę.

Facet przyjeżdża i patrzy, faktycznie - baba leży na łóżku z rozłożonymi nogami, komar siedzi na żyrandolu...

Gość zrezygnowany, zaczyna rozpinać spodnie i mówi groźnie do komara:

- Ostatni raz ci pokazuję...
0.24952507019043